Z danych zebranych przez Continentala wynika, że po 8 miesiącach tego roku sprzedaż opon do samochodów wzrosła zaledwie o 0,8% w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. Wtedy nabywców znalazło 5,6 mln sztuk ogumienia.
W całym roku niektórzy analitycy monitorujący rynek oczekiwali wzrostu o 8-10% w porównaniu z 2004 r., kiedy sprzedano niecałe 7,4 mln opon. Dziś już prognozy są inne. - Jeśli firmy z branży sprzedadzą 2% opon więcej niż w roku ubiegłym, to będzie dobrze. Liczymy na większą sprzedaż opon zimowych - twierdzi Jerzy Mendala, dyrektor handlowy Continental Opony Polska. Sam Continental po statystykach z początku roku oczekiwał 4-proc. wzrostu rynku.
W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2004 roku sprzedaż była o 11% wyższa niż w analogicznym okresie 2003 roku. Wielu dilerów i serwisy zrobiło wtedy duże zapasy opon letnich, które potem zalegały w magazynach. Część z nich znalazła nabywców dopiero w tym roku. Konkurencją dla tańszego nowego ogumienia jest również importowane używane, które stanowi około 10% wszystkich opon sprzedawanych w Polsce. Na wzrosty, na razie, nie przekłada się też masowy import samochodów używanych, jaki można zaobserwować od maja ubiegłego roku. Spada również znacząco sprzedaż najmniejszych opon, a więc 12 i 13-calowych. Te pierwsze były montowane w ,,Maluchach". Po polskich drogach jeździ coraz mniej tych aut.
Lepiej od całej branży wygląda sytuacja samego Continentala. Firma oczekiwała na wiosnę wzrostu udziału w rynku o 1 pkt proc., do 14,6%. - Wszystko wskazuje, że uda nam się na koniec roku osiągnąć 15,5% - mówi J. Mendala. Firma sprzedaje więcej w każdym segmencie rynku, a więc w klasach: budget (najtańsza), premium (średnia) i quality (najdroższe i największe opony). W przypadku ogumienia do samochodów osobowych odnotowuje szczególnie godny uwagi wzrost w segmencie premium. Sprzedała o 48% więcej niż w ubiegłym roku. W dużej mierze rosnąca sprzedaż to efekt większej popularności marek prywatnych. COP sprzedaje ogumienie pod daną marką tylko jednemu odbiorcy. Ten sam zajmuje się dystrybucją, marketingiem itp.
Wciąż jednak producentów martwi struktura sprzedaży opon. W Polsce odbiega od tej w krajach Europy Zachodniej czy np. Węgrzech. Tam często najtańsza klasa ekonomiczna (budget) ma około 40-proc. udział w sprzedaży. W Polsce jest to prawie 75%.