Bilans ostatnich pięciu sesji to 4,6-proc. zwyżka WIG20, do której w dużym stopniu przyczynił się PKN Orlen, który przez tydzień zyskał prawie 7%. Na rynku więcej spółek poszło w dół niż w górę, a średnia strata była mniej więcej taka, jak przeciętny zysk - ok. 4%. Indeks cenowy nieznacznie stracił na wartości. Aktualne jest pytanie: czy to, co obserwujemy na naszym parkiecie w ostatnich tygodniach, można nazywać hossą? Jest też obawa, czy nie mamy do czynienia z nadmuchiwaniem spekulacyjnego balonu przez zagraniczne fundusze.
Kurs PKN odrywa się
od fundamentów
W dalszym ciągu ton wydarzeniom na warszawskiej giełdzie w dużym stopniu nadaje PKN Orlen. W tym roku akcje naszego koncernu petrochemicznego zyskały już dwie trzecie na wartości. To najlepszy wynik w gronie blue chips. Na drugim miejscu jest TVN, który dał w tym roku 40% zysku. Można odnieść wrażenie, że w ostatnich tygodniach, kiedy kurs PKN wzrósł o jedną piątą, zaczął się odrywać od fundamentów. Dlaczego?
Cena ropy naftowej, której tegoroczna zwyżka jest powodem hossy spółek z branży energetycznej, przez ostatni miesiąc prawie się nie zmieniła. Więcej w tym czasie było emocji i obaw związanych z cenami paliw niż rzeczywistego wzrostu. Widać to w wartości subindeksu S&P Global 1200 dla branży energetycznej (od miesiąca na tym samym poziomie). W lipcu i sierpniu notowania PKN zmieniały się prawie w takim samym stopniu, jak ten indeks. We wrześniu wyraźnie się od niego oderwały. Notowania PKN oddalają się również od wartości akcji obliczonej na podstawie przeciętnego poziomu podstawowych wskaźników wyceny (C/ZO, C/WK, C/S) z przeszłości. Obecnie można ją szacować na 38,9 zł, czyli około 60% poniżej ostatnich notowań. To dobrze obrazuje, jak rosną oczekiwania inwestorów za poprawę wyników w przyszłości. Pytanie, czy spółka będzie w stanie im sprostać. Takiemu podejściu można zarzucić, że na równi ze wskaźnikiem opartym na zyskach operacyjnych traktuje te dotyczące wielkości sprzedaży i wartości księgowej. Jak wiadomo, droga ropa wpływa na poprawę rentowności i inwestorzy skupiają uwagę na korzyściach z tego płynących. Wyższe zyski to możliwość wypłaty większej dywidendy.