Dynamika produkcji przemysłowej była w sierpniu wyższa niż miesiąc wcześniej - uważają analitycy ankietowani przez PARKIET. Średnia ich prognoz to roczny wzrost o 5,5%, w porównaniu z 2,6% miesiąc wcześniej. GUS poda te dane dziś.
Zdaniem ekonomistów Banku Handlowego, wynik może być jednak nieco gorszy od średnich prognoz. - W sierpniu miały miejsce tradycyjne przestoje technologiczne w sektorze motoryzacyjnym. W tym roku mają one jednak większe znaczenie, ze względu na sytuację na rynku sprzedaży samochodów - wyjaśniła Katarzyna Zajdel-Kurowska, główna ekonomistka Handlowego. - Poza tym spowolnienie było sygnalizowane przez wskaźniki koniunktury. Pokazał to zarówno PMI (wskaźnik menedżerów logistyki), jak i badania GUS - dodała.
Ekonomiści uważają, że sprzedaż detaliczna (GUS poinformuje o niej w czwartek) w sierpniu była o 6% wyższa niż przed rokiem. W lipcu było 5% wzrostu. Właśnie w sprzedaży detalicznej najbardziej widoczny jest kryzys na rynku motoryzacyjnym. Ale samochody to tylko jedna dziesiąta całości sprzedaży detalicznej. Dwa razy większy jest udział paliw. - Ten komponent jest dużą niewiadomą. To właśnie niska sprzedaż paliw rozczarowała przed miesiącem. Można się spodziewać, że podobnie było i w sierpniu. Wysokie ceny paliw zniechęcały do zakupów - stwierdziła ekonomistka Handlowego. Negatywny wpływ na dynamikę sprzedaży miałoby również kierowanie się klientów na mniejsze stacje benzynowe, których sprzedaż nie jest uwzględniana w danych GUS.
- Te dane będą potwierdzały, że popyt jest słaby. Biorąc pod uwagę możliwą dalszą aprecjację złotego, prawdopodobne jest niewielkie cięcie stóp na wrześniowym posiedzeniu RPP. Jeśli do tego dojdzie, w końcu roku stopa referencyjna będzie wynosić 3,75%-4% - ocenił Wojciech Kuryłek, główny ekonomista Kredyt Banku. - Mimo że dane będą słabe, RPP nie obniży teraz stóp. Posiedzenie odbędzie się tuż po wyborach, będzie niepewność co do budżetu. Myślę, że rada wstrzyma się z decyzją jeszcze miesiąc lub dwa - powiedziała K. Zajdel-Kurowska.