"Uważam tego typu propozycje, aby czekać na stworzenie rządu cztery tygodnie, za błąd. Nie mamy tyle czasu [?] Dlatego bardzo bym prosił Jarosława Kaczyńskiego, aby wziął odpowiedzialność za tworzenie tego rządu, niezależnie od losu w wyborach prezydenckich" - powiedział Tusk na konferencji prasowej.
Szef Prawa i Sprawiedliwości (PiS) mówił wcześniej, że nadal uważa, że w przypadku wygranej jego brata, Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich, on nie powinien zostać premierem. Oprócz niego PiS ma jeszcze trzech kandydatów na premiera, których nazwisk szef PiS nie chciał ujawnić.
W wyborach prezydenckich, któe odbędą się 9 października, startuje Donald Tusk, który według ostatnich sondaży może liczyć na ponad 40-proc. poparcie. Drugi w rankingach, z ok. 30-proc. poparciem jest Lech Kaczyński.
"Szanujemy jak na razie jedną decyzję personalną, bo tę decyzję podjęli Polacy, a nie partyjne aparaty. To jest decyzja o tym, że szef zwycięskiej partii powinien zostać szefem rządu" - stwierdził Tusk.
"Chciałbym podkreślić z całą mocą, że to właśnie szef przyszłego rządu: Jarosław Kaczyński powinien mieć możliwie dużo swobody w najbliższych tygodniach w tworzeniu programowych i personalnych realiów tego rządu" - dodał.