Zalecenie zostało wydane 20 września, gdy walory PKO BP kosztowały najwięcej w historii. Kurs osiągnął w trakcie sesji nawet 33,9 zł, jednak w chwili wydania rekomendacji cena opiewała na 32,6 zł. To o 16% wyżej od ceny docelowej wyznaczonej przez Artura Szeskiego z CDM, choć analityk podniósł ją z 26,6 zł na 28,1 zł. Zdaniem Szeskiego, "źródłem ostatniego wzrostu wartości akcji były raczej przepływy kapitału i płynność, a nie fundamenty". Specjalista oceniał, że cena akcji z dnia publikacji raportu odpowiadała 20-krotności prognozowanego tegorocznego zysku PKO BP i 3,8-krotności wartości księgowej, co oznaczałoby bardzo optymistyczne przewidywania rynku dotyczące perspektyw wzrostu.
Wczoraj kurs PKO BP wyniósł 31,3 zł.