Rentowność polskich obligacji przesunęła się wczoraj w górę o 2 pkt bazowe wzdłuż krzywej. Wpływ na to miała sytuacja na rynkach bazowych oraz utrzymujący się kolejny dzień niekorzystny klimat wokół rynków wschodzących. Zyskowność niemieckich papierów podniosła się w takim samym stopniu jak polskich. Wpływ na to miały wypowiedzi szefa EBC, które zostały odebrane jako gotowość banku do pierwszej od 2000 r. podwyżki stóp procentowych. To przypomniało inwestorom, że drogie paliwa mogą również odbić się na inflacji w Europie.
Jednocześnie trwała realizacja zysków na rynkach wschodzących. Dochodowość węgierskich 10-latek zwiększyła się wczoraj o 10 pkt bazowych, do 6,25%. W ostatnich dniach podskoczyła wyraźnie zyskowność brazylijskich papierów (z 7,3% do 7,67%), co pokazuje, że zjawisko obejmuje nie tylko nasz region, ale dotyczy całego grona rynków wschodzących. Jest to nieco opóźniona reakcja na wrześniowy spadek cen na amerykańskim rynku. Podłożem tego ruchu jest coraz mocniejsze przekonanie, że stopy będą rosnąć również w pierwszej połowie przyszłego roku. Część analityków prognozuje, że dotrą nawet do 5,5%.
Wykres naszych 5-latek zatrzymał się tuż pod linią ponad rocznego trendu. Jej przełamanie (wyjście dochodowości ponad 4,814%) potwierdzi zmianę trendu.