Przed spółką IV kwartał - tradycyjnie dla niej najlepszy ze względu na sezonowość sprzedaży. - Mamy dużo pracy. Jest dobrze. Końcówka roku też się tak zapowiada - mówi Ryszard Iwańczyk, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych Zakładu Produkcji Urządzeń Elektrycznych B. Wypychewicz. Ale i z trzech poprzednich kwartałów firma z Włoszczowej jest zadowolona. Obroty rosną w oczekiwanym przez nią tempie.
Rekordowy wrzesień
Przedstawiciele przedsiębiorstwa nie chcą mówić o konkretach, ale z naszych informacji wynika, że we wrześniu jego sprzedaż wyniosła około 15 mln zł. Nigdy w historii zakładu dane miesięczne nie były tak dobre. Po trzech kwartałach obroty sięgają około 86 mln zł i są o 10 mln zł wyższe niż w analogicznym okresie poprzedniego - rekordowego dla firmy - roku. ZPUE nie narzeka na rentowność. Zapewne dlatego dyrektor Iwańczyk, pytany o wyniki za cały rok, mówi: - Na 99,9% zrealizujemy budżet. Nie mówię o 100%, bo przecież zawsze może się wydarzyć coś, czego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Ale to naprawdę mało prawdopodobne, by coś nas zaskoczyło.
Spółka nie publikowała oficjalnych prognoz na 2005 r. Z naszych wyliczeń, uwzględniających oczekiwane tempo rozwoju, wynika jednak, że w budżecie ZPUE zakłada sprzedaż na poziomie około 132-133 mln zł i maksymalnie 7 mln zł zysku netto. W ubiegłym roku było to odpowiednio 116 mln zł i 6 mln zł.
Stabilne zobowiązania