Piątek na rynku obligacji cechował się bardzo ograniczoną aktywnością. Część uczestników postanowiła wstrzymać się od zawierania transakcji przed wyborami prezydenckimi. Pozostali, zniechęceni brakiem trendu, przyglądali się biegowi wypadków z boku. Nadzieją na wyrwanie rynku ze stagnacji była publikacja danych ekonomicznych zza oceanu.
O godzinie 14.30 amerykański Departament Rynku Pracy ogłosił dane z rynku pracy. Okazało się, że stopa bezrobocia wzrosła we wrześniu do 5,1% z 4,9% miesiąc wcześniej. Jednocześnie w tym samym okresie w sektorach pozarolniczych gospodarki ubyło 35 tys. etatów, wobec oczekiwanego spadku o 150 tys. Publikacja tych danych wywołała krótkookresowy spadek cen na rynkach bazowych. Wkrótce jednak powróciły one do pierwotnych poziomów. Rynek lokalny okazał się nieczuły na te dane i pozostał stabilny aż do końca dnia. Pod koniec sesji obligacje z sektorów 2, 5 i 10 lat uzyskały rentowność, odpowiednio: 4,33% na OK1207; 4,74% na PS0310 i 4,77% na DS1015.
Jak wynika z sondaży przedwyborczych, najprawdopodobniej będziemy uczestniczyć w drugiej turze wyborów prezydenckich. Zatem za 2 tygodnie dowiemy się, kto będzie nowym prezydentem i czy scenę polityczną zdominuje jedno ugrupowanie. Przez okres ten można oczekiwać ograniczonej aktywności inwestorów.