Reklama

Elżbieta Sjoeblom winduje kurs

Niecały milion złotych wyniosły na wczorajszej sesji obroty akcjami Ganta, prowadzącego sieć kantorów, a także wynajmującego powierzchnie biurowe. Notowania wzrosły o 13%, do 3,4 zł. Ostatni miesiąc to skok akcji o 74%. W pierwszej połowie września można było kupić papier spółki za mniej niż 1,8 zł.

Publikacja: 13.10.2005 07:23

Właściciela zmieniło wczoraj blisko 140 tys. akcji. Wolumen obrotu był wyraźnie wyższy od średniej z ostatnich dwóch tygodni (niecałe 79 tys. sztuk). Przeciętny dzienny wolumen z ostatniego miesiąca to nieco ponad 46 tys. walorów.

"Świetna firma"

Co sprawia, że walory Ganta tak zyskują na wartości? Większość informacji przekazywanych ostatnio przez spółkę dotyczy zwiększania zaangażowania przez Elżbietę Sjoeblom, dotychczas kojarzoną z takimi firmami, jak Próchnik (ma w nim obecnie 12% akcji) czy W.Kruk (posiada ponad 5% udziałów).

E. Sjoeblom pojawiła się w komunikatach legnickiej firmy w połowie maja. Od tego czasu skupiła ponad 750 tys. akcji wartych obecnie 2,5 mln zł. Te walory dają jej blisko 31% udziału w kapitale spółki, ale uprawniają ją do niespełna 16% głosów na walnym zgromadzeniu.

Na WZA pod koniec czerwca do rady nadzorczej Ganta wybrano Michała Habita, wiceprezesa Próchnika. W rozmowie z PARKIETEM potwierdził on, że można go traktować jako "reprezentanta" inwestorki. Dlaczego Sjoeblom zdecydowała się kupować walory Ganta? - Zrobiła tak na zasadzie czystego zainteresowania spółką. Uważa, że Gant jest świetną firmą - powiedział M. Habit. Według niego, E. Sjoeblom nie ma zamiaru wpływać na profil działalności spółki. Habit nie wykluczył jednak, że w przyszłości może się to zmienić.

Reklama
Reklama

Nie ma negatywnej reakcji

Wczoraj po południu nie udało się nam skontaktować ani z prezesem Dariuszem Małaszkiewiczem, ani z Karolem Antkowiakiem, głównym udziałowcem Ganta. Jak nam powiedział M. Habit, między Antkowiakiem a E. Sjoeblom nie było żadnych kontaktów, ale "nie widać negatywnej reakcji pana Antkowiaka".

Jakie są osiągnięcia spółki? Według jednostkowego raportu za II kwartał, Gant miał 134 tys. zł przychodów ze sprzedaży. Wynik netto to minus 3 mln zł. Problem w tym, że, jak czytamy w raporcie, "w okresie sprawozdawczym spółka, poza eksploatacją budynku mieszkalnego przy ul. Balzaka we Wrocławiu i lokali użytkowych, nie prowadziła działalności gospodarczej". Istotne są wyniki skonsolidowane. Tutaj zaś wiedza kończy się jak dotąd na I kwartale. W pierwszych trzech miesiącach przychody ze sprzedaży wyniosły 294 mln zł, a zysk netto zamknął się kwotą 4 tys. zł. W przypadku Ganta tak duża różnica jest w dużej mierze konsekwencją prowadzonej działalności. W przychodach spółka wykazuje wartość pieniędzy sprzedanych w kantorach prowadzonych przez jedną ze spółek zależnych. Z kolei główna pozycja kosztów to pieniądze odkupione od osób przychodzących do kantorów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama