Katowicki Farmacol na początku tego roku zapowiadał przejęcie co najmniej jednej hurtowni. Miał na to przeznaczyć do 100 mln zł. - Widzimy, że sprawy spowolniły i może nam się nie udać w ciągu najbliższych miesięcy sfinalizować żadnej akwizycji - powiedział PAP główny kontroler Farmacolu Krzysztof Gadzała. - Dajemy sobie czas do początku drugiego kwartału przyszłego roku (...). Jeśli się okaże, że nie dojdzie do przejęć, to spółka - zgodnie z teraz prezentowanym stanowiskiem większościowych akcjonariuszy najprawdopodobniej zdecyduje się na wypłatę dywidendy za 2005 rok - dodał.

W 2004 r. zysk netto spółki wyniósł 58,2 mln zł, przy przychodach 2,6 mld zł. Na ten rok Farmacol zakłada wzrost sprzedaży grupy o 10% oraz osiągnięcie rentowności netto na poziomie co najmniej 2%. Po trzech kwartałach sprzedaż grupy Farmacolu wzrosła o blisko 10% w stosunku do ubiegłego roku.

Farmacol, który zajmuje drugą pozycję na rynku dystrybucji leków do aptek z około 16-proc. udziałem, zapowiadał w marcu, że dzięki rozwojowi organicznemu i planowanym akwizycjom chce stać się w tym roku liderem tego rynku. We wrześniu katowicki dystrybutor zgłosił zainteresowanie prywatyzacją białostockiego Cefarmu. Do 14 listopada MSP czeka na oferty w tej sprawie.