Czwartkowe sesje na giełdach europejskich upłynęły w atmosferze niepokoju, że zyski przedsiębiorstw będą rosły wolniej niż przewidywano. Obawiano się zwłaszcza wysokich cen paliw płynnych oraz rosnących stóp procentowych w USA. W nastrojach tych utwierdziło inwestorów obniżenie prognozy tegorocznego wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego przez BHP Billiton, największe na świecie towarzystwo górnicze. Jego akcje staniały, podobnie jak czołowego producenta cukru w Europie - Südzucker, który poinformował o spadku zysku w II kwartale oraz skorygował prognozę wyników na 2005 r.
W odwrocie znalazły się też notowania przedsiębiorstwa energetycznego Enel i koncernu paliwowego Eni. Bezpośrednią przyczyną była możliwość sprzedaży ich akcji przez rząd włoski, który gromadzi środki na spłatę długu publicznego.
Na tym tle korzystnie wypadł największy europejski dystrybutor materiałów budowlanych - Cie. de Saint-Gobain, którego przejęciem są zainteresowane czołowe firmy inwestycyjne. FT-SE 100 obniżył się o 1,44%, CAC-40 stracił 0,99%, a DAX 0,64%.
Tymczasem na Wall Street zaniepokojenie wywołały dane, które wykazały we wrześniu największy od piętnastu lat wzrost cen importowanych do USA towarów, a w sierpniu bliski rekordowego poziomu deficyt rozrachunków bieżących. Informacje te przysłoniły optymistyczną ocenę wyników amerykańskich firm w III kwartale. Według Thomson Financial, zwiększyły się one prawdopodobnie o 15%, co oznaczałoby ponad 10-proc. wzrost przez kolejnych trzynaście kwartałów - najdłuższy taki okres od siedmiu lat.
Powodzeniem cieszyły się akcje McDonalds, który liczy na poprawę rezultatów w minionym kwartale. Chętnie inwestowano też w walory America Online, jednostki Time Warner, którą chcą kupić wyszukiwarka internetowa Google i operator telewizji kablowej Comcast.