Plany Betacomu na III kwartał (który dla spółki jest II kwartałem roku obrotowego), zakładały 50-proc. wzrost sprzedaży w porównaniu z analogicznym okresem 2004 r. Wtedy obroty zamknęły się kwotą 17 mln zł. Prognozy zostały znacząco przekroczone. - Udało nam się zwiększyć sprzedaż o około 80% - powiedział w piątek Mirosław Załęski, prezes Betacomu. Jeśli deklaracje potwierdzą się, to przychody Betacomu w okresie lipiec-wrzesień zamkną się kwotą ok. 30 mln zł. Narastająco po dwóch kwartałach będzie to już 54 mln zł wpływów. - Kontynuujemy dynamiczny rozwój, po dwóch kwartałach nasze obroty wzrosły o około 100% wobec ubiegłego roku - uzupełnił prezes. Według niego tak duży wzrost przychodów firma zawdzięcza poniesionym inwestycjom w rozwój nowych kompetencji technologicznych i wzrost zatrudnienia. - W efekcie wzrostu obrotów udało się nam w II kw. zanotować zysk netto - ujawnił M. Załęski. W analogicznym okresie 2004 r. Betacom miał 500 tys. zł straty netto. - Po sześciu miesiącach naszego roku obrotowego jesteśmy więc na plusie wobec 2 mln zł straty rok wcześniej - wskazał prezes.
Pytany o kolejne kwartały odpowiedział: - Liczymy, że kwartał kończący się w grudniu będzie tradycyjnie najlepszy i w nim, jak i w kolejnym kwartale, w którym spodziewamy się kontynuować pozytywny trend, wykażemy bardzo dobre wyniki. M. Załęski podtrzymał wcześniejsze deklaracje, że przychody Betacomu w roku obrotowym 2005/2006 będą mieścić się w przedziale 100-120 mln zł. W roku 2004/2005 było to 88,8 mln zł.
Prezes ujawnił, że teraz portfel zamówień Betacomu sięga około 90 mln zł, gdy rok wcześniej był na poziomie 40 mln zł. - Negocjujemy kolejne kontrakty o różnej wartości, od kilku do nawet kilkudziesięciu milionów złotych - stwierdził. Podtrzymał deklaracje, że spółka jest zainteresowana przejmowaniem innych podmiotów z branży. - Prowadzimy rozmowy o przejęciu dwóch podmiotów, zajmujących się świadczeniem usług. Chcielibyśmy przynajmniej jedną transakcję sfinalizować jeszcze do końca tego roku obrotowego - podsumował M. Załęski. Nie zdradził szczegółów. Ujawnił jedynie, że firmy, których przejęciem jest zainteresowany Betacom, to podmioty o przychodach od kilku do kilkunastu milionów złotych.
PAP