Premier Francji Dominique de Villepin poinformował wczoraj na konferencji prasowej, że Electricite de France zamierza sprzedać papiery za ok. 8 mld euro, czyli 9,6 mld USD.
Byłaby to więc największa pierwotna oferta akcji na świecie od kwietnia 2000 r., kiedy AT&T Wireless pozyskało 10,6 mld USD. EdF może przebić również dotychczasowych rekordzistów na francuskim parkiecie - France Telecom (którego oferta sięgnęła 7,1 mld USD) oraz Orange (5,7 mld USD). Jeśli sprzedaży akcji nie zaszkodzi opozycyjna Partia Socjalistyczna oraz związki zawodowe, to debiut na paryskiej giełdzie powinien nastąpić najpóźniej 21 listopada.
Zawarte wczoraj porozumienie zakłada, że na razie państwo zachowa kontrolę nad EdF. Zobowiązuje również koncern, który jest największym producentem energii elektrycznej w Europie, do zainwestowania w rozwój firmy w ciągu najbliższych pięciu lat ok. 40 mld euro. Wzmocnienie pozycji EdF umożliwiłoby przeprowadzenie w przyszłości pełnej prywatyzacji.
Co najmniej połowa przeznaczonych na inwestycje pieniędzy ma pozostać we Francji. Środki mają pochodzić również z obecnej oferty publicznej. - Wpływy ze sprzedaży akcji będą wykorzystane całkowicie przez EdF - zapowiedział premier de Villepin. Założenie takie jest zgodne z planami spółki. - EdF musi dokonywać nowych inwestycji w czasie, gdy cały europejski rynek energii przechodzi restrukturyzację - stwierdził Pierre Gadonneix, dyrektor generalny EdF.
Głównym celem planowanej emisji jest ułatwienie EdF inwestowania we Francji i za granicą. Ma to związek z planowanym przed końcem 2007 r. otwarciem rynku dostawców energii.