Reklama

Akcjonariusze będą zadowoleni z naszych wyników

Z Konradem Jaskółą, prezesem Polimeksu- -Mostostalu Siedlce, rozmawia Krzysztof Woch

Publikacja: 29.10.2005 07:52

Według danych GUS, branża budowlana wyraźnie weszła w fazę ożywienia. Czy jest ono odczuwalne w Polimeksie?

Rosną inwestycje zagraniczne w Polsce i to jest odczuwalne. Bardzo dobrze rozwija się również budownictwo mieszkaniowe, szczególnie w większych miastach, czyli w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu. Jednak projekty infrastrukturalne, takie jak autostrady, drogi szybkiego ruchu, inwestycje w kolej są realizowane w wielkościach dalekich od spodziewanych i dalekich od istniejących potrzeb. Ale generalnie proces idzie w dobrą stronę i mam nadzieję, że wkrótce odnotujemy przyspieszenie.

Już teraz Polimex chyba nie narzeka na brak zleceń. Pochwalił się niedawno zdobyciem kilku dużych kontraktów. A czym pochwali się spółka w raporcie za III kwartał?

Sądzę, że nasz raport dostarczy akcjonariuszom dużo satysfakcji. Niczym negatywnym nie zaskoczymy, wręcz przeciwnie. Wyniki będą wysoce satysfakcjonujące, zarówno pod względem obrotów, jak i zyskowności.

To może podamy parę liczb? Uda się Polimeksowi osiągnąć w tym roku oczekiwane przez rynek 2 mld zł sprzedaży?

Reklama
Reklama

Pan wie, że nie mogę tego skomentować, gdyż nie publikujemy prognoz.

To proszę powiedzieć, czy udało się utrzymać dynamikę wzrostu wyników z I półrocza?

Nie mogę. Zapewniam, że wyniki są wysoce satysfakcjonujące.

Mamy już koniec października. Jak się zapowiada IV kwartał?

Tradycyjnie okres zimowy oznacza zwolnienie tempa w naszej branży. Niewykluczone jednak, że - o ile utrzyma się sprzyjająca pogoda - uda nam się jeszcze poprawić wynik.

Najbliższe miesiące mogą też przynieść rozstrzygnięcia istotne z punktu widzenia strategicznego grupy Polimeksu. Chodzi m.in. o wejście w sektor budownictwa drogowego i kolejowego. Spółka oficjalnie poinformowała, że odstąpiła od umowy kupna udziałów w katowickim PRInż od NCC, właściciela 48% akcji tego holdingu. Czy to oznacza definitywne wycofanie się ze starań o wejście do PRInż?

Reklama
Reklama

A jest jeszcze do czego wchodzić?

To może do którejś z jego spółek zależnych?

W związku ze zdarzeniami, które miały miejsce (zablokowanie emisji nowych akcji PRInż kierowanych do Polimeksu przez Zbigniewa Opacha, dysponującego na NWZA PRInż głosami większościowych akcjonariuszy: Mostostalu Zabrze i BGŻ - przyp. red.), zarząd Polimeksu zdecydował o powołaniu Zakładu Budownictwa Drogowego i Kolejowego, który jest właśnie w trakcie organizacji. Zdecydowaliśmy, że oddział tego zakładu zostanie zlokalizowany w Katowicach. Pracujemy intensywnie w dwóch kierunkach. Bazując na posiadanych referencjach, jak również budując układy konsorcjalne, prowadzimy akwizycję kontraktów budownictwa drogowego i kolejowego. Jednocześnie analizujemy spółki z tego sektora z zamiarem kupienia większościowych pakietów akcji tych przedsiębiorstw.

Wracając do pytania, czy wśród tych analizowanych przedsiębiorstw są również spółki z grupy PRInż Holding?

Potwierdzam to, o czym już napisał PARKIET. Jeśli Polimex otrzyma poważną - podkreślam poważną - ofertę, to na pewno ją rozważymy. Na razie żadnej poważnej oferty nie otrzymaliśmy. Padały propozycje ze strony akcjonariuszy PRInż, ale - mówiąc wprost - nie mogliśmy ich poważnie traktować. Szkoda nam na to czasu.

Natomiast jeśli rzeczywiście będzie wola sprzedaży którejś ze spółek zależnych PRInż i uzyskamy od sprzedającego pewien okres wyłączności na negocjacje, to podejmiemy takie rozmowy. Musimy pamiętać, że udziały w tych spółkach najczęściej są zastawione. Partnerem w tych potencjalnych rozmowach muszą być też banki, na rzecz których ustanowiono zastawy.

Reklama
Reklama

Rozumiem, że na celowniku Polimeksu nie znajdują się tylko spółki z grupy PRInż. Może Pan zdradzić, jakie jeszcze podmioty wchodzą w grę? Czy są już prowadzone rozmowy w sprawie przejęcia?

Tak, prowadzimy rozmowy zarówno ze spółkami z budownictwa drogowego, jak i kolejowego. Ich nazw na razie jednak nie ujawnimy. Zrobimy to w odpowiednim czasie.Czyli kiedy? Jeszcze w tym roku?

Myślę, że tak.

O jakich kwotach mówimy?

W przypadku każdej ze spółek chodzi o dziesiątki milionów złotych.

Reklama
Reklama

Dlaczego właściwie tak bardzo zależy Polimeksowi na wejście w budownictwo drogowe? Spółki, które się w ten segment bardzo zaangażowały, takie jak Budimex Dromex czy wcześniej Mostostal Warszawa, często dokładają do kontraktów. Ze względu na silną konkurencję, marże są minimalne. Być może dlatego fiasko przejęcia PRInż paradoksalnie zostało pozytywnie przyjęte przez analityków oraz inwestorów giełdowych...

Rzeczywiście jest bardzo silna konkurencja wśród oferentów na realizację poszczególnych odcinków autostrad. Na ciasnym rynku marże są ograniczane. Natomiast, jeśli spojrzymy na środki, jakie mają być przeznaczone na rozwój infrastruktury drogowej, dojdziemy do wniosku, że oferenci nie muszą się aż tak "wycinać". Podaż projektów będzie zdecydowanie większa. Będzie to wiele małych i średnich kontraktów. My właśnie się na nie nastawiamy, bo tu marże są wyższe. Chociaż nie wykluczamy, że w układach konsorcjalnych będziemy też startować w największych przetargach.

Budownictwo drogowe to nie jedyny cel ekspansji Polimeksu. Wiemy o zamiarach przejęcia Gazobudowy. Na jakim etapie znajdują się rozmowy z PGNiG, właścicielem tej spółki?

Nie ukrywam, że rozmowy są trudne, głównie ze względu na wygórowane oczekiwania osłon socjalnych. Życzenia związków zawodowych są nierealne. Jeśli nic w tym zakresie się nie zmieni, po prostu odstąpimy od negocjacji.

Jaki czas daje sobie Polimex na kontynuowanie negocjacji? Czy do końca roku poznamy decyzję, że rezygnujecie z Gazobudowy?

Reklama
Reklama

Wcześniej. Jeśli nie będzie postępu w rozmowach, bardzo szybko od nich odstąpimy.

Gazobudową zaczęliśmy się interesować dlatego, że została wystawiona na sprzedaż. Chcieliśmy, aby w naszych strukturach zajmowała się nie tylko układaniem rurociągów. Naszym zamiarem było rozszerzenie jej działalności m.in. o budowę kanalizacji. Na terenach Gazobudowy zamierzaliśmy również wybudować cynkownię. Jeśli odstąpimy od negocjacji, te dwie aktywności zlokalizujemy gdzie indziej.

Przejdźmy do budownictwa w segmencie energetyki, które również planujecie rozwijać. Proszę się ustosunkować do doniesień o zamiarach Polimeksu dotyczących przejęcia Energomontażu Południe.

Pozostawmy to na razie w sferze doniesień, pogłosek...

Czy prowadzone są rozmowy na ten temat? Z naszych informacji wynika, że tak.

Reklama
Reklama

Energomontaż Południe to na pewno spółka o podobnym do naszego profilu działania, ale dobrze pan wie, że nie mogę tego - ze względu na nałożone na spółkę obowiązki informacyjne - w żaden sposób komentować.

W jakich kierunkach zamierza się poza tym rozwijać Polimex?

Bardzo poważnie rozważamy zwiększenie naszej aktywności na Ukrainie. Już mamy tam zakład produkcji konstrukcji stalowych. Zdecydowaliśmy się, że uruchomimy również linię do produkcji krat podestowych. Linia jest w trakcie montażu. Rozważamy ponadto utworzenie spółki budownictwa ogólnego, głównie mieszkaniowego, w Kijowie.

Jaką wartość ma wspomniana inwestycja na Ukrainie?

Kilka milionów złotych. Jeśli natomiast chodzi o spółkę w Kijowie, to wystartuje z kapitałem niezbędnym do jej zarejestrowania. Dalsze dokapitalizowanie będzie uzależnione od jej rozwoju. Na początku na pewno jej gwarantem będzie Polimex.

A co z obecnością Polimeksu na Zachodzie. U naszych sąsiadów za Odrą możemy się spodziewać w niedługim czasie rozstrzygnięć dużych przetargów w energetyce. Czy Polimex również stara się o te kontrakty?

Oczywiście. Mam nadzieję, że będziemy mogli pochwalić się wkrótce jakimś sukcesem. Za wcześnie jednak, aby mówić o jakichkolwiek szczegółach.

Na początku rozmowy wspomniał Pan, że ożywienie najbardziej odczuwalne jest w segmencie budownictwa mieszkaniowego. Czy zatem Polimex zamierza również silniej wejść w deweloperkę?

Zdecydowanie tak.

Własnymi siłaNie planujemy akwizycji. Mamy wystarczające środki i referencje. Chcemy budować około 200-300 mieszkań rocznie. Głównie w Warszawie i Krakowie.

Do tej pory rozmawialiśmy o rozwoju grupy Polimeksu. Gdy jednak spółka łączyła się z Mostostalem Siedlce, mówiono również o tym, że pewne struktury czy spółki zależne trzeba będzie zlikwidować...

Zlikwidować to niewłaściwe słowo. Chodzi o uproszczenie struktury poprzez sukcesywną inkorporację niektórych podmiotów.

Które spółki zostaną wchłonięte?

Nie mogę podać nazw, panie redaktorze...

Czy chodzi m.in. o ZREW, Naftobudowę, Naftoremont i Sefako, w których Polimex zapowiadał zwiększenie zaangażowania?

Gdy wymienię teraz konkretne podmioty, może to powodować niepotrzebne napięcia między nami i zarządami tych spółek. Dlatego należy jakiekolwiek deklaracje poprzedzić rozmowami, w celu zdobycia akceptacji takiego kroku przez kierownictwo i załogę wchłanianych firm. Pamiętamy przecież wszyscy, jakie kontrowersje towarzyszyły inkorporacji Polimeksu-Cekopu przez Mostostal Siedlce. Okazało się, że to było dobre posunięcie. Kolejne musimy również dobrze przygotować.

Panie prezesie. Polimex jest teraz jedyną firmą budowlaną ze ścisłej czołówki w kraju, która nie ma za sobą silnego zagranicznego inwestora branżowego. Czy długo, Pana zdaniem, taki stan się utrzyma?

To trudno ocenić. Wartość rynkowa Polimeksu rośnie. Poprzeczka dla potencjalnych inwestorów jest zatem coraz wyżej. Jeśli rzeczywiście mielibyśmy być obiektem przejęcia, to możemy być pewni, że w grę wchodzą tylko bardzo poważni inwestorzy branżowi, gdyż dla innych jesteśmy za drodzy. Według naszej wiedzy, są podmioty, które przyglądają się naszym wynikom i analizują możliwość wejścia do spółki. Z drugiej strony, naszymi największymi akcjonariuszami są teraz instytucje finansowe i ich wyjście z inwestycji jest kwestią czasu.

Czy Polimex ma wystarczające środki, aby sprawnie realizować strategię ekspansji? Czy te plany, o których rozmawialiśmy, będą wymagać przeprowadzenia kolejnej emisji akcji?

Na te akwizycje, o których rozmawialiśmy, Polimex ma wystarczającą ilość pieniędzy. Natomiast nie wykluczam, że w celu przyspieszenia naszej ekspansji, np. przez kolejne przejęcia, przeprowadzimy emisję akcji. To nie jest jednak temat na najbliższe miesiące.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama