Giełdowa firma od kilku lat posiłkuje się emisjami papierów dłużnych do finansowania bieżącej działalności. Oprócz tego korzysta z linii kredytowych w kilku bankach. - Nowy program emisji obligacji jest tylko przedłużeniem poprzedniego, którego wartość wynosiła również 100 mln zł. Wtedy za sprzedaż naszych papierów odpowiedzialne były BPH oraz ING - wyjaśnił Piotr Jeleński, wiceprezes Softbanku odpowiedzialny za finanse. Łączna wartość zobowiązań, które może zaciągnąć spółka (obligacje plus linie kredytowe), to 275 mln zł.

Zdaniem P. Jeleńskiego, obecność Softbanku na rynku finansowym jako emitenta papierów dłużnych jest bardzo cenna. - W ten sposób inwestorzy utrzymują bieżący kontakt ze spółką, co - w razie pojawienia się większych potrzeb - ułatwi nam szybki dostęp do kapitału - mówił P. Jeleński. Wiceprezes zapewnił, że w dającej się przewidzieć przyszłości przedsiębiorstwo nie przewiduje żadnych większych wydatków, które zmusiłyby ją do pełnego wykorzystania możliwości zadłużania się. - W poprzednim programie również nie zdarzyło się, żebyśmy musieli uruchamiać całą pulę papierów dłużnych - stwierdził.

Pytany o sygnalizowaną wcześniej akwizycję odpowiedział, że nie ma rozmów z żadną (oprócz Asseco) firmą. - Nie odżegnujemy się od kupowania kolejnych spółek. Jeśli na rynku pojawi się jakaś okazja, skorzystamy z niej. Mamy spore środki własne oraz, m.in. dzięki programowi emisji obligacji, dostęp do pieniędzy z rynku finansowego. Na pewno ewentualne akwizycje nie będą finansowane przez podwyższanie kapitału - podsumował.

Niższy zysk

Grupa Softbanku zarobiła w III kwartale 7-12,1 mln zł (średnio 9,22 mln zł) - prognozują analitycy. Przychody wyniosły 92,3-115,8 mln zł (średnio 105,2 mln zł). W analogicznym okresie 2004 r. obroty sięgnęły 94,4 mln zł, a zysk netto 12,3 mln zł. Nieco słabsze rezultaty (na poziomie wyniku netto) wynikają z wysokiej bazy z ubiegłego roku oraz ujemnego wyniku na wbudowanych w kontrakty długoterminowe instrumentach finansowych. To konsekwencja umacniania się złotego.