Mimo, że opublikowane wczoraj dane o zmianie kosztów pracy w USA w III kwartale były korzystniejsze od prognoz, nie zmieniły sytuacji utrzymującej się od połowy minionego roku. Średnia z ostatnich czterech kwartałów znów się podniosła, choć znacznie wolniej niż poprzednio. Jednocześnie średni wzrost wydajności pracy z ostatnich czterech kwartałów pozostał poniżej 3%, czyli na najniższym poziomie od ponad 3 lat. W tej sytuacji nie dziwiło, że inwestorzy ruszyli do zakupu dolarów, gdyż taka sytuacja pozwala spodziewać się kolejnych podwyżek stóp procentowych w USA.

Jednocześnie EBC nie zmienił kosztów pieniądza, a komunikat po posiedzeniu ograniczył szanse na to, że do ich podwyżki dojdzie jeszcze w tym roku. Wobec tego przełamanie przez euro bariery 1,19 USD wydaje się kwestią czasu. Od tego silnego wsparcia dzieli zaledwie 1 cent. Jego przełamanie otworzy drogę do wyraźnej deprecjacji wspólnej waluty.

Wzrost USD/PLN zatrzymało 61,8-proc. zniesienie lipcowo-

-sierpniowego spadku. Zwolennicy dolara mają szanse utrzymać przewagę i wyprowadzić kurs dolara ponad tegoroczny szczyt przy 3,445 zł.