Udział Domu Maklerskiego BZ WBK w obrotach na rynku kontraktów terminowych w okresie styczeń-październik wyniósł 13,5% (1,21 mln instrumentów). Daje to drugie miejsce w rankingu. W porównaniu z całym poprzednim rokiem oznacza to wzrost o 2,4 pkt procentowego. Drugim biurem, które odnotowało spory, ale już tylko jednopunktowy wzrost udziału, jest BDM PKO BP (z 5,1% w 2004 roku do 6,1% po 10 miesiącach 2005 roku). Dużą część rynku stracił natomiast CA IB Securities. W 2004 roku za pośrednictwem tego brokera zawarto 466 tys. kontraktów (6,5% całości wolumenu). W tym roku już tylko 394 tys. (4,4%).
Rośnie rynek opcji
Na rynku opcji, gdzie wolumen wyniósł po pierwszych dziesięciu miesiącach tego roku 195 tys. instrumentów (jest już o 150% większy niż w roku 2004), prym wiedzie Dom Inwestycyjny BRE Banku. W porównaniu z 2004 rokiem jego udział zmalał jednak aż o 8,6 pkt proc. (z 39,8% do 31,2%). Sytuację można tłumaczyć tym, że na rynku opcji pojawia się coraz więcej aktywnych inwestorów, a to zmniejsza znaczenie jedynego animatora (BRE Banku), który działa właśnie za pośrednictwem DI BRE Banku. Sporą część rynku w 2005 roku zagarnął ING Securities (wzrost udziału z 7,9% w 2004 roku do 15,6% teraz), dzięki czemu jest tu trzecim największym brokerem. Drugie miejsce zajmuje Biuro Maklerskie Banku BPH (17%; spadek - o 2,4 pkt proc. w stosunku do 2004 r.). Bieżący rok przyniósł także znaczny wzrost udziału DM BZ WBK w rynku opcji (o 3,8 pkt proc., do 9,8%).
KGHM wybił się z flagi
Wyraźny powrót byków podczas ostatnich sesji znacznie poprawił techniczną sytuację na wykresie kontraktów terminowych na akcje KGHM. W środę doszło do wybicia ponad szczyt z początku października (47,45 zł). Skala pokonana oporu jest jeszcze stosunkowo niewielka, ale daje podstawy, by oczekiwać kontynuacji pozytywnej tendencji. Prawdopodobieństwo realizacji takiego scenariusza zwiększa także fakt, że podczas ostatnich sesji do rekordowego poziomu wzrosła liczba otwartych pozycji (blisko tysiąca). Analizując tygodniowy wykres kontynuacyjny można postawić tezę, że ostatnia korekta jest formacją flagi w zapoczątkowanej pod koniec sierpnia fali wzrostowej. Przełamanie jej górnego ograniczenia powinno skutkować zwyżką do 54 zł. Otwierając długie pozycje w oczekiwaniu na realizację tego scenariusza, warto je chronić zleceniami sprzedaży stop-limit, zlokalizowanymi tuż poniżej 45,5 zł. Istotne wsparcie tworzy tu średnioterminowa linia trendu wzrostowego.