Informacje o tym, że Talanx, trzeci operator na niemieckim rynku (jest właścicielem grupy ubezpieczeniowej HDI - Haftpflichtverband der Deutchen Industrie oraz reasekuratora Hannover Re) chce przejąć Gerling Konzern, pojawiały się w niemieckiej prasie od kilku miesięcy. Hanowerczycy mieli jednak silnego konkurenta - amerykańską firmę Cerberus. Ale ostatecznie zwyciężyli.
Czekamy na zgodę
W poniedziałek podpisano porozumienie. Na jego podstawie Talanx obejmie 100% udziałów w spółce Gerling-Konzern Lebensversicherungs, która oferuje ubezpieczenia na życie, oraz nieco ponad 70% udziałów w Gerling-Konzern Allgemeine Versicherungs, która sprzedaje ubezpieczenia majątkowe i osobowe. Planuje jednak "wycisnąć" mniejszościowych akcjonariuszy drugiej z nich, żeby mieć nad nią pełną kontrolę.
Oba koncerny mają u nas towarzystwa. Czy Talanx zdecyduje się przyłączyć polskie jednostki Gerlinga do swoich? - Jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, by odpowiedzieć na to pytanie - powiedział nam wczoraj Thomas von Mallinckrodt, rzecznik niemieckiej firmy. Podkreślił, że na przeprowadzenie transakcji muszą się jeszcze zgodzić rady nadzorcze spółek. Talanx musi też poczekać na zgodę nadzorów w Niemczech, a także w kilku innych krajach, gdzie prowadzi działalność.
Jeszcze urosną w siłę?