Obowiązek rejestracji dotyczy podmiotów zarządzających ponad 25 mln USD. Będą musiały poddawać się okresowym audytom i dostarczać szczegółowych informacji o podejmowanych decyzjach. Przepisy nie obejmą jednak tych funduszy, które nie zezwalają na wycofanie kapitału przez dwa lata od nabycia udziałów (tzw. lock-up period).
Dziura w przepisach
Niektóre duże fundusze hedgingowe zamierzają wykorzystać przepis dotyczący 2-letniego lock-upu i nie rejestrować się w SEC. Zarządzający 6,5 mld USD SAC jest w trakcie dopasowywania do wymagań nowego prawa. Mający pod zarządem 12 mld USD Citadel "od zawsze" dopuszczał wypłaty po długim okresie zamrożenia pieniędzy. Lone Pine, który zarządza 6,9 mld USD, jest zamknięty dla nowych inwestorów i nie musi się rejestrować.
Powody niechęci do nowych regulacji to przede wszystkim obawy, że traderzy i zarządzający będą musieli przeznaczać dużo czasu na współpracę z SEC przy audycie. Pojawiają się też opinie, że kontrolerzy nie w pełni będą w stanie zrozumieć często bardzo skomplikowanych strategii inwestycyjnych wykorzystywanych przez fundusze hedgingowe. Podnoszone są też kwestie związane z kosztami rejestracji, które w przypadku wielu podmiotów mogą przekraczać 500 tys. USD. Przedstawiciele branży boją się też agresywności działania nadzorców w pierwszych miesiącach funkcjonowania nowego prawa. Mogą oni chcieć w ten sposób pokazać, jak zdeterminowani są w zwalczaniu nieprawidłowości.
Jeśli firmy chcą zarejestrować się do 1 lutego 2006 r., powinny złożyć wnioski do połowy grudnia, gdyż SEC ma 45 dni na wydanie decyzji.