Jeszcze do niedawna przedstawiciele Techmeksu zapowiadali, że III kwartał będzie przełomowy, jeśli chodzi o efekty prowadzonych od ponad dwóch lat inwestycji w systemy informacji przestrzennej (GIS). Tymczasem przychody wyniosły 78,8 mln zł, czyli były tylko nieznacznie wyższe niż we wcześniejszych kwartałach. Większa poprawa zauważalna jest na poziomie zysku operacyjnego - wyniósł 2,9 mln zł i zysku netto, który sięgnął 1,2 mln zł. I i II kwartał Techmex kończył w obu pozycjach pod kreską. Narastająco strata operacyjna wynosi 2,5 mln zł, a strata netto 2,9 mln zł. - Przyznaję, że sami jesteśmy rozczarowani rezultatami za lipiec - wrzesień. Planowaliśmy, że nasze wyniki będą znacznie lepsze - stwierdził Jacek Studencki, prezes Techmeksu. Przyczyny słabych danych upatruje w przeciągających się postępowaniach przetargowych w sektorze publicznym oraz we wciąż wysokich kosztach prac nad GIS-owskimi produktami. - Teraz są to dla nas jedynie koszty. W przyszłości rozwiązania staną się dla nas źródłem przychodów i zysków - tłumaczył prezes. Cieniem na wynikach grupy kładły się także rezultaty spółek zależnych: Karen Notebook i SCOR (Satelitarne Centrum Operacji Regionalnych). Oba podmioty zakończyły kwartał na minusie.
Według J. Studenckiego, ostatni kwartał ma być dla Techmeksu dużo lepszy. - Tylko w III kwartale podpisaliśmy umowy z obszaru GIS na 37 mln zł. To nasz wielki sukces - wskazał. Bielska spółka realizuje m.in. pilotażowy projekt katastralny dla Autonomicznej Republiki Krymu. Wartość zlecenia to 450 tys. USD, ale w przyszłości może być rozszerzone na całą Ukrainę. Budżet całego przedsięwzięcia, finansowany ze środków Banku Światowego, może sięgnąć 350 mln USD.
Prezes jest optymistą, jeśli chodzi o wynik, jakim Techmex może zakończyć 2005 r. - Mamy nadzieję, że będzie zbliżony do danych za 2004 r. - stwierdził. Wtedy firma na poziomie skonsolidowanym zarobiła 7,4 mln zł. Żeby powtórzyć taki wynik, musiałaby wypracować w bieżącym kwartale ponad 10 mln zł zysku netto.
Poprawa nie obejmie przychodów. - Nie jesteśmy firmą, która koncentruje się na zwiększaniu sprzedaży - mówił J. Studencki. W 2004 r. obroty przekroczyły 400 mln zł. W tym roku będą sporo niższe. Po trzech kwartałach wynoszą niespełna 220 mln zł. Ostatni kwartał w branży IT jest tradycyjnie najlepszy pod względem sprzedaży. To pozwala zakładać, że przychody za ten okres będą wyższe niż 70-80 mln zł wypracowywane w poprzednich kwartałach i w skali całego roku przekroczą 300 mln zł.