Eksperci BŚ przeanalizowali polskie przepisy dotyczące rachunkowości, zbadali instytucje kontrolujące audytorów i rynek giełdowo-finansowy. Zbadali też (dla próby) kilkanaście raportów polskich spółek. Na pierwszy rzut oka "cenzurka" BŚ jest pozytywna. - Obecnie ramy legislacyjne rachunkowości i rewizji finansowej w Polsce odznaczają się wysoką jakością i są zgodne z wymaganiami prawa Unii Europejskiej - ocenił Edgar Saravia, dyrektor zarządzający oddziałem BŚ w Polsce. Istotnie, od pierwszego badania (2002 r.) Polska zdążyła poprawić ustawę o rachunkowości, nowych doświadczeń nabrały instytucje monitorujące rynek, wzrosła liczba biegłych rewidentów.

Dokument BŚ wskazuje jednak na zmorę inwestorów - liczne rozbieżności polskiego prawa i Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej (MSSF). MSSF są od tego roku obowiązkowo stosowane przez giełdowe spółki. Największe różnice Bank Światowy zauważył m.in. w przypadku leasingu finansowego, programów emerytalnych czy liczeniu utraty wartości aktywów. BŚ zwrócił także uwagę na wyłączenie sektora bankowego z ogólnych przepisów o amortyzacji. W efekcie mogło to powodować zawyżenie wyników.