Jeszcze na początku roku Leszek Czarnecki, prezes Getin Banku, planując pożyczenie klientom 3,9 mld zł mówił, że bank poszuka nowych źródeł finansowania kredytów stanowiących alternatywę dla depozytów. - Nie będziemy za wszelką cenę przekonywać do oszczędzania u nas. Stawiamy na kredyty - mówił. Wkrótce spółka podjęła uchwałę o emisji programu euroobligacji o wartości do 1 mld euro, a później papierów dłużnych na rynek polski do 500 mln zł. W drodze emisji podniesiony został też kapitał banku o 55 mln zł.
W ciągu 9 miesięcy Getin Bank pożyczył 4 mld zł. Potrzeby finansowe są więc spore. Bank cały czas odnotowuje nadwyżkę przyrostu kredytów nad depozytami.
Obligacje i euroobligacje
W październiku Getin Bank uplasował w Polsce 3-letnie obligacje o wartości 214 mln zł. - I na tym na razie poprzestaniemy - zapowiada Jakub Malski, wiceprezes banku. - Nasz rynek jest zbyt płytki na długoterminowe finansowanie się w ten sposób - dodaje. J. Malski nie chce zdradzić marży, z jaką sprzedane zostały papiery. Pozostała z programu kwota 286 mln zł wykorzystana zostanie do emisji krótkoterminowych papierów dłużnych z terminem wykupu do 6 miesięcy.
Spółka spodziewa się, że znaczną część pieniędzy w 2006 roku pozyska z programu euroobligacji. Jego plasowaniem zajmuje się Barcalys i pierwsza transza obejmująca papiery za 150-200 mln euro o zapadalności do 5 lat, ma być sprzedana na początku przyszłego roku. Tym razem papiery będą notowane na luksemburskiej giełdzie, znane więc będzie ich oprocentowanie.