Dane o przewozach lotniczych gromadzi Urząd Lotnictwa Cywilnego. Po III kw. 2005 r. wszystkie linie przewiozły 7,96 mln pasażerów (dla porównania, w podobnym okresie 2004 r. przewieziono 5,74 mln pasażerów). Za rozwój rynku odpowiadają głównie linie niskokosztowe. Obsłużyły 2,15 mln osób, w porównaniu z 580 tys. po III kw. ub.r.
"Znakomicie rozwijający się rynek lotniczy w Polsce zawdzięczamy przede wszystkim wejściu Polski do Unii Europejskiej i pełnemu otwarciu polskiego nieba, które spowodowały większą aktywność przewoźników już operujących w Polsce" - napisał w komunikacie ULC.
Udział w rynku szybko traci natomiast szykujący się na giełdę LOT. Obsłużył ponad 3,5 mln pasażerów. To wprawdzie o 70 tys. więcej niż w 2004 r. Państwowemu przewoźnikowi pozostało tylko 45,5% rynku przewozowego, z niemal 60% w ubiegłym roku. Świetny debiut miał jednak Centralwings - tania linia założona przez LOT. Do września przewiozła 364 tys. osób (piąta pozycja na rynku). Po "piętach" depcze jej EasyJet (322 tys. pasażerów).
Dane ULC pokazują jednak, że polskie niebo nie dla wszystkich jest przyjazne. Choć w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy br. pojawiło się na nim 11 nowych przewoźników, to w 2004 r. działalność na tym rynku zakończyło aż 13 linii (m.in. duża Air Polonia).