Rozstrzygnięć wciąż brak. Po krótkotrwałym wybiciu sprzed tygodnia WIG20 powrócił do krótkoterminowej konsolidacji powyżej 2450 pkt. Trudno w tej chwili powiedzieć, czy jest to zapowiedź wzrostów czy spadków. Wiarygodniejsze prognozy przedstawić będzie można dopiero w momencie przebicia kluczowego oporu albo wsparcia. Barierą dla zwyżki jest niedawny lokalny szczyt na wysokości 2501 pkt. Po jego ewentualnym pokonaniu WIG20 powinien dotrzeć do długoterminowej bariery w postaci październikowego maksimum (2565 pkt). Z kolei wsparciem jest ograniczający konsolidację dołek na poziomie 2441 pkt. Po jego ewentualnym przebiciu WIG20 praktycznie od razu przetestowałby kolejne wsparcie wynikające ze średniej kroczącej, z 45 sesji. W razie gdyby te obie bariery nie powstrzymały wyprzedaży, następne wsparcie znajduje się dopiero na poziomie październikowego minimum (2293 pkt). Ryzyko przeceny zdaje się oddalać na razie oscylator stochastyczny. Jest on już bardzo blisko strefy wyprzedania, a więc potencjał spadkowy jest niewielki.
O tym, że nie jest tak źle z koniunkturą giełdową, przekonuje Indeks Cenowy PARKIETU, który na ostatnich sesjach mocno poszedł w górę, notując historyczne maksimum. Wczoraj nie zaszkodziła mu nawet ostra przecena czterech małych spekulacyjnych spółek, które w środę podrożały o kilkadziesiąt procent (Energoaparatura, Fon, Sagittarius-Strzelec i Sanwil).
Blisko niedawnego rekordowego poziomu znajduje się wciąż MIDWIG. W tym przypadku można mieć jednak pewne wątpliwości co do dalszej szybkiej zwyżki w najbliższej przyszłości. Wynikają one z tego, że zrealizowany został potencjał wzrostowy, wynikający z szerokości konsolidacji, w jakiej znajdował się indeks "średniaków" od połowy ub.r. do sierpnia tego roku. Wynosił on ok. 200 pkt w stosunku do szczytu z kwietnia 2004 r. (1825 pkt). Ostatnie maksimum (2040 pkt) wypadło tylko nieznacznie powyżej poziomu wynikającego z tego potencjału. W tej sytuacji korekta MIDWIG może się przedłużyć.