"Rynek zbliżył się do szczytów z końca września. Krajowi inwestorzy sami nie dadzą rady pociągnąć w górę indeksów powyżej rekordów. Jest na to szansa, o ile pojawią się napływy ze strony zagranicznych funduszy. Ale czy się pojawią, to raczej pytanie o nastroje, a nie o fundamenty" - powiedział zarządzający w AIG TFI Maciej Bombol. W skali tygodnia indeks WIG20 obniżył się o około 1 procent.
"Sprawy polityczne przygasają, złoty powrócił w pobliże poziomów sprzed powołania rządu, więc inwestorzy nie mają obecnie powodu do sprzedaży i czekają, czy inwestorzy zagraniczni nie dadzą sygnału do kupna" - powiedział makler w DM BZ WBK, Wojciech Wośko. W piątek traciły też lekko akcje Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) oraz Telekomunikacji Polskiej SA (TPSA). A także banku PKO BP SA.
"W PKO BP zaangażowało się dużo funduszy hedgingowych i to one decydują się teraz na realizację zysków. W przypadku TPSA mamy do czynienia z korektą po ostatnich dniach zwyżek. Na PGNiG cały czas ciąży zaś strach przed nacjonalizacją, wyłączeniem części majątku - to nie może się podobać inwestorom" - powiedział Wośko.
Nieznacznie lepiej od rynku zachowywały się akcje spółek paliwowych - Grupy Lotos i PKN Orlen. Dziś prezes PKN Igor Chalupec zapowiedział, że jego spółka w styczniu zamierza podać bardziej ambitne od dotychczasowych cele finansowe, które będą uwzględniać aktualną kondycję firmy i sytuację makroekonomiczną.
"Jak spółka chce podwyższać cele finansowe, to zawsze jest to informacja pozytywna. Myślę, że w dłuższym terminie rozpocznie się gra inwestorów pod nową strategię" - stwierdził Sebastian Słomka, szef działu analiz w BDM PKO BP. Natomiast notowaniom akcji Netii pomogła rekomendacja CAIB, który podwyższył ją do "kupuj" z "trzymaj" i wyznaczył cenę docelową na poziomie 6,8 złotego.