Dla przyszłych emerytów to dobra wiadomość, że funduszom emerytalnym udało się odpracować część strat z października. Ale gdy się popatrzy na dane o zmianach indeksów giełdowych, to sytuacja nie wygląda tak korzystnie. Przy wzroście WIG20 o 8% i WIG-u o 6% średnia stopa zwrotu OFE wyniosła 1,29%. We wrześniu średni zarobek OFE wyniósł 2,7%, czyli był ponaddwukrotnie wyższy. Tymczasem tempo wzrostu indeksów wyniosło 10,87% dla WIG20 i 7,77% dla WIG.

Na gorszych wynikach funduszy mogło zaciążyć słabsze zachowanie PKN Orlen, którego walory w listopadzie zachowywały się gorzej niż innych uczestników WIG20. Ale zapewne główną przyczyną gorszych wyników były notowania papierów skarbowych. Obligacje przez sporą część listopada taniały, by potem odrobić te straty. We wrześniu zaś w górę szły nie tylko papiery udziałowe, ale także dłużne. Możliwe też, że zarządzający, bojąc się powtórki z października, ostrożnie inwestowali w największe firmy, a więcej pieniędzy poświęcali na mniejsze spółki. Tymczasem w ubiegłym miesiącu MIDWIG zachowywał się gorzej niż indeks największych spółek.

Najwięcej w listopadzie zarobił OFE Polsat. Jego jednostka zdrożała o 2,1%. Pod tym względem praktycznie dystansował konkurencję. OFE Generali, który był drugi pod względem wyniku w listopadzie, zarobił 1,61%, czyli o 0,5 pkt proc. mniej. Trzeci był OFE ING Nationale-Nederlanden (jego jednostka zyskała 1,52%).

Na drugim końcu znalazł się Bankowy z wynikiem 0,59% zysku. Drugi od końca OFE Allianz był sporo lepszy, ale nie na tyle dobry, by zarobić więcej niż 1%. Taki rezultat - 1,01% zysku - udało się wypracować trzeciemu od końca, czyli OFE Dom.