Akcjonariusze zebrali się w sobotę. Reprezentowali łącznie ponad 36% kapitału odzieżowego przedsiębiorstwa. W tej grupie byli wszyscy najwięksi udziałowcy spółki (osoby fizyczne i fundusze ING TFI), a także mniejsi - których zaangażowanie w wyniku kolejnych emisji topnieje (Skarb Państwa). Jak przebiegało głosowanie nad kluczową uchwałą o podwyższeniu kapitału i sprzedaży około 494 tys. nowych akcji? - Zgodnie z przewidywaniami i naszymi oczekiwaniami - odpowiada prezes Bytomia Tomasz Sarapata. - Mam ogromną satysfakcję, bo nie było głosów przeciw czy wstrzymujących się. Wszyscy akcjonariusze jednomyślnie opowiedzieli się za emisją - informuje.
Taki przebieg NWZA jest dobrym sygnałem, bo walory mają być oferowane w ramach prawa poboru (jedna nowa akcje za trzy stare). Raczej nie należy oczekiwać, by z prawa poboru skorzystał Skarb Państwa (choć też opowiedział się za emisją), ale reszta udziałowców może to zrobić. Zarząd nie chce się wypowiadać na ten temat. - Mogę jedynie powiedzieć, że jesteśmy dobrej myśli. Mamy nadzieję, że w końcu uda nam się sfinalizować projekt zakładający odpowiednie podwyższenie kapitału Bytomia - twierdzi prezes Sarapata.
Cenę emisyjną nowych papierów ustalono na 10 zł. Jeśli oferta się powiedzie, spółka zainkasuje około 5 mln zł. Dwie wcześniejsze tegoroczne oferty miały wartość w sumie niespełna 9 mln zł. To razem daje około 14 mln zł - tyle samo, ile giełdowa firma zamierzała zebrać z pierwszej emisji, która powiodła się połowicznie. Dlatego prezes Sarapata mówi o zamknięciu, przy trzecim podejściu, projektu podwyższenia kapitału.
Oferujący akcje Bytomia, KBC Securities, złoży prospekt w KPWiG przed świętami. - Sądzę, że nastąpi to około 20 grudnia - mówi T. Sarapata.
Na informacje o przebiegu NWZA kurs przedsiębiorstwa zareagował wczoraj 0,4-proc. wzrostem. Wyniósł 11,95 zł.