"W środę rano jesteśmy praktycznie na poziomie z wczorajszego zamknięcia. Myślę, że do południa nie należy oczekiwać większych zmian" - powiedział Jacek Malinowski, analityk z TMS Brokers.
Jego zdaniem, gracze czekają na dwa najważniejsze wydarzenia dnia.
"Przede wszystkim inwestorzy czekają na to co się stanie z autopoprawką rządową do budżetu, a także na aukcję 7-letnich obligacji o wartości 3 mld zł" - powiedział Malinowski.
Dodał, że po wczorajszym znacznym umocnieniu złotego nie można wykluczyć, iż w środę dojdzie do technicznej korekty i osłabienia złotego.
W środę o godzinie 9:51 za euro płacono średnio 3,8430 zł, natomiast dolar kosztował 3,2680 zł, co odpowiadało odchyleniu od starego parytetu na poziomie 16,35% (wyliczenia TMS Brokers). Na rynku międzynarodowym za euro płacono 1,1758 USD.