Za niespełna tydzień będą się ważyć losy Mostostalu Zabrze. 15 grudnia o dalszym "być albo nie być" giełdowej spółki zadecydują jej wierzyciele, głosując nad propozycjami układowymi zarządu. Już teraz władze firmy mogą wstępnie ocenić poparcie, na jakie mogą liczyć. Przypomnijmy, że pełnomocnik Banku Gospodarki Żywnościowej, największego wierzyciela (dług wobec BGŻ sięga 44,5 mln zł), zadeklarował, że zagłosuje za układem. Wcześniej podobną deklarację złożył Bank Handlowy, któremu Mostostal jest winny 16,7 mln zł. Bank zagłosuje "za", mimo że nie musiał w ogóle godzić się na restrukturyzację, gdyż swoje należności zabezpieczył na majątku spółki.
Do Mostostalu oraz Sądu Rejonowego w Gliwicach systematycznie wpływają też głosy od pozostałych wierzycieli (w głosowaniu można wziąć udział korespondencyjnie). Z naszych informacji wynika, że przewaga pozytywnych deklaracji nad głosami "przeciw" jest istotna. - Myślę, że perspektywa zawarcia układu podczas zgromadzenia wierzycieli jest jak najbardziej realna - komentuje Paweł Gaworzyński, dyrektor biura zarządu Mostostalu Zabrze.
- Układ zostanie zawarty, jeżeli opowie się za nim większość wierzycieli w każdej grupie, mających łącznie nie mniej niż dwie trzecie kapitału - wyjaśnia P. Gaworzyński.
Gotówka dla małych,
akcje dla większych