Najważniejsze indeksy w Europie przez większość piątkowej sesji były pod kreską i tak zakończyły dzień. Za Atlantykiem notowania otworzyły się na plusie, lecz potem wskaźniki wahały się w górę i w dół. Do zakupów nie zachęcił optymistyczny raport o zaufaniu konsumentów do amerykańskiej gospodarki. Mierzący je indeks, który oblicza Uniwersytet Michigan, wzrósł w grudniu do poziomu 88,7 pkt, czyli blisko 3 pkt więcej niż oczekiwali analitycy.

Złe wrażenie wywarł na inwestorach raport Intela. W czwartek po sesji producent procesorów przedstawił prognozę, według której odnotuje w bieżącym kwartale sprzedaż niższą od oczekiwań analityków. Zawężona prognoza przewiduje przychody w wysokości 10,4-10,6 mld USD, podczas gdy wcześniej sięgała ona 10,8 mld USD. Akcje Intela traciły ok. 1%. W ślad za nimi przeceniono papiery innych firm zajmujących się produkcją półprzewodników, m.in. europejskich - Infineonu i STMicroelectronics.

Pospadały też akcje dużych koncernów farmaceutycznych. Akcje amerykańskiego Mercka przeceniono prawie o 3%. Powód, to zarzuty prasy mówiące, że spółka ukryła kluczowe informacje o skutkach ubocznych przy zażywaniu wycofanego już leku przeciwbólowego Vioxx. W Europie z kolei ponad 3% spadły akcje niemieckiego Scheringa. Prasa podała, że utrzymanie praw do leku Betaseron na stwardnienie rozsiane będzie firmę kosztować miliard euro.

Na tym tle korzystnie wypadły firmy z branży kopalnianej. Notowania takich spółek, jak BHP Billiton czy Anglo American, dalej szły w górę, ponieważ wciąż drożała miedź. W ciągu dnia na giełdzie w Londynie za tonę metalu płacono już 4475 USD, 3 USD więcej od czwartkowego rekordu. Inwestorzy chętnie kupowali też akcje spółek z branży handlu detalicznego (m.in. walory Tesco zyskały 2%). Zdaniem analityków, kupują je gracze, którzy wychodzą z inwestycji w inne sektory.

W efekcie w piątek londyński FT-SE100 stracił 0,25%, niemiecki DAX spadł o 0,09%, a CAC-40 o 0,19%. W USA o godz. 18.00 średnia Dow Jones traciła 0,09%, a Nasdaq Composite 0,02%.