Tegoroczny przetarg dotyczył trzyletniego zlecenia, w ramach którego zwycięzca miał dostarczyć ponad 630 tys. par trzewików wojskowych. Wartość zamówienia szacowaliśmy na około 80 mln zł (nieoficjalne informacje wskazywały, że dostawca zażyczył sobie 125 zł netto za parę butów).
Konsorcjum z udziałem Protektora wygrało konkurs, ale procedurę unieważniono. Rzecz w tym, że jeden przetarg obejmował prawie 60 zadań, o realizację których zabiegało wiele firm. Jeden z niezadowolonych uczestników zaskarżył wybór dostawcy elementów wyposażenia mundurowego. I to wystarczyło, by "poległ" cały przetarg. Ponieważ procedura administracyjna i sądowa zabrała sporo czasu, przez kilka miesięcy Protektor nie mógł liczyć na wojskowe zamówienia i musiał się liczyć z utratą płynności finansowej. Czy fatalny scenariusz może się powtórzyć? Ryzyko jest o wiele mniejsze. Ogłoszony teraz przetarg obejmuje kilka zadań. - Nie chodzi przy tym o dostawy elementów wyposażenia mundurowego, ale jedynie o buty - mówi Piotr Kwaśniewski, prezes Protektora.
Wojsko chce kupić około 406 tys. par zwykłych trzewików dla żołnierzy, a ponadto buty "pustynne" dla oddziałów w Iraku, buty dla pilotów oraz dla sił specjalnych. Tylko tych ostatnich lubelska firma nie produkuje. Jest natomiast gotowa wykonać pozostałe zadania. W sumie chodzi o dostawę ponad 440 tys. par butów z około 466 tys., których dotyczy konkurs. Czy zgłosi się sama, czy w konsorcjum? - Zobaczymy. Najprawdopodobniej w konsorcjum. Ale zgłosimy się na pewno - odpowiada prezes Kwaśniewski. Zamówienia mają być wykonywane w latach 2006- -2007. To tłumaczy, dlaczego w przypadku podstawowego asortymentu są o około 1/3 mniejsze niż trzyletnie zamówienie objęte tegorocznym przetargiem. Ale nieoficjalne informacje wskazują, że ten "ubytek" także zostanie uzupełniony przez wojsko - przez rozpisanie mniejszych konkursów.
Ewentualna wartość zleceń dla Protektora nie jest znana. Gdyby konsorcjum z jego udziałem wygrało przetarg i zdobyło wszystkie interesujące spółkę zadania, a cena byłaby porównywalna z deklarowaną w tegorocznym przetargu, kontrakty byłyby warte co najmniej 55 mln zł netto. Nie wiadomo jednak, ile z tego mogłoby przypaść na giełdową spółkę. Dla porównania: w ciągu trzech kwartałów 2005 r., kiedy brakowało jej zleceń wojskowych, przychody firmy wyniosły zaledwie 14,7 mln zł i były bez porównania niższe niż rok wcześniej.
Zainteresowani udziałem w przetargu mogą składać oferty do 17 stycznia. Jedynym kryterium wyboru jest cena. Zdaniem prezesa Kwaśniewskiego, termin na składanie ofert może się wydłużyć o tydzień-dwa ze względu na dodatkowe zapytania i wyjaśnienia. Kurs Protektora spadł wczoraj o 0,6%, do 8,15 zł.