Reklama

PIT 8C nadal niejasny

Resort finansów nie zmienił kształtu formularza PIT 8C, który w ubiegłym roku napsuł sporo krwi inwestorom giełdowym. To oznacza, że znowu ci, którzy w 2005 roku sprzedali akcje kupione przed 2004 rokiem, będą się zastanawiać, gdzie i co wpisywać.

Publikacja: 14.12.2005 07:31

Problem z formularzem 8C jest znany od dawna. Chodzi o część F, gdzie podatnik powinien wpisywać przychody z akcji zakupionych przed 2004 rokiem. Nie do końca jest jasne, że chodzi tu tylko o papiery, które były także wcześniej objęte podatkiem dochodowym. Poza tym biura maklerskie w tym miejscu wpisują każdy przychód, nie zwracając uwagi, czy ich sprzedaż jest czy nie jest zwolniona z podatku. W rezultacie część inwestorów może sobie zawyżyć podatek, jeżeli przepisze wartości z części F do swojego PIT-u. Poza tym - w tej części jest mowa wyłącznie o przychodach. Inwestor sam powinien od nich odjąć koszty i dopiero wyliczony dochód wpisać do właściwego formularza. I znowu - jeśli ktoś o tym zapomni - zapłaci fiskusowi więcej niż powinien.

Specjaliści zwracają też uwagę, że ustawa mówi o podatku dochodowym i to również w przypadku zysków z kapitałów pieniężnych. Tymczasem w części F pojawia się przychód, więc kategoria ustawą nieobjęta.

Resort finansów wprawdzie wcześniej zapowiadał, że w razie uwag ze strony biur maklerskich zmieni formularz, ale ostatecznie jego kształt jest taki, jak w roku ubiegłym. Dlaczego? Bo oficjalnie takich uwag nie było.

- Z moich informacji wynika, że nikt uwag nie zgłaszał - powiedział Robert Morawski, doradca podatkowy. - One były formułowane przez Rzecznika Praw Obywatelskich, który zastanawiał się nad zbadaniem, czy formularz jest zgodny z konstytucją.

Ale, jego zdaniem, formularz dałoby się bardzo łatwo poprawić.

Reklama
Reklama

- Wystarczyłoby po prostu zlikwidować część F - powiedział.

To rozwiązanie byłoby rzeczywiście prostsze - ale pod pewnymi warunkami. Po pierwsze - biuro musiałoby dysponować danymi na temat kosztów nabycia papierów, a to nie zawsze jest możliwe (chodzi o okres przechowywania takich informacji, który wynosił 5 lat). Po drugie - biuro musiałoby wpisywać w pozycji E tylko te papiery, które były objęte podatkiem przed 2004 rokiem. W innym wypadku taka zmiana niewiele by dała - inwestor nadal faktycznie sam musiałby wyliczać dochody z takich akcji. Innym rozwiązaniem, bardziej pracochłonnym głównie dla biur maklerskich, byłoby poszerzenie informacji na temat papierów kupionych przed 2004 rokiem - m.in. o koszt ich nabycia oraz datę. Tyle że w niektórych przypadkach biura już takimi danymi nie dysponują.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama