Po mocnej przecenie dolara z poniedziałku wczoraj amerykańska waluta odrabiała straty. Dało się wyczuć wyczekiwanie na decyzję w sprawie amerykańskich stóp procentowych. Kurs EUR/USD ustabilizował się nieco poniżej poniedziałkowego zamknięcia. Złoty stracił do dolara i euro po ponad 1,5 grosza. Pod koniec dnia za amerykańską walutę płacono 3,214 zł, a za wspólną 3,834 zł.
Na rynku światowym sytuacja wydaje się dość klarowna. Jeśli euro szybko (w najbliższych dniach) nie spadnie z powrotem w okolice 1,17 USD, to kolejne tygodnie upłyną zapewne na jego stopniowej zwyżce. Będą ją napędzać ci, którzy kupowali dolary za euro przez ostatni miesiąc w nadziei, że przełamanie wsparcia w strefie 1,182-1,19 USD zapowiada kontynuację deprecjacji euro. Decydujący w tej kwestii będzie zapewne ton komentarzy po posiedzeniu Fed. Jeśli przekona, że stopy mogą niedługo przestać rosnąć, inwestorzy przypomną sobie o problemach amerykańskiej gospodarki, szczególnie z deficytem obrotów bieżących. Natomiast, gdy podtrzyma stanowisko o konieczności dalszego zaostrzania polityki pieniężnej, poniedziałkowy spadek dolara może zostać bardzo szybko odrobiony.