Jego zdaniem, jest to korekta po ostatnim silnym umocnieniu złotego.
"Inwestorzy realizują zyski, a przy dość płytkim rynku skala osłabienia złotego jest większa" - uważa Uss.
"Wydaje się, że punktem docelowym kursu euro/złoty jest poziom 3,90 i w ciągu kilku dni tam powinniśmy się znaleźć" - stwierdził dealer.
W piątek o godzinie 10:10 za euro płacono 3,8750 zł, natomiast dolar kosztował 3,2290 zł. Odchylenie od starego parytetu wynosiło 16,50% (wyliczenia Raiffeisen Banku). Na rynku międzynarodowym za euro płacono 1,2005 USD.
W czwartek przed godziną 17:00 za euro płacono średnio 3,8370 zł, natomiast za dolara 3,2130 zł. Odchylenie od starego parytetu wynosiło 16,97% po mocnej stronie. O tej porze na rynku międzynarodowym za euro płacono 1,1947 USD.(ISB)