W grę wchodzi 1,75 mln zł. Nie jest to bagatelna kwota dla banku zarabiającego rocznie ok. 40 mln zł. Batalia jednak nie tyle toczy się o potencjalną stratę tych pieniędzy, ile o dokapitalizowanie.
Bank chce 350 mln zł na gwiazdkę
Sprawę podwyższenia kapitału zakładowego BOŚ o 350 mln zł, akcjonariusze spółki będą głosowali w czwartek. Emisja ma mieć charakter niepubliczny. Zostanie skierowana do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (ma 44,3%, a wraz z funduszami wojewódzkimi ok. 51% udziałów) oraz Skandinaviska Enskilda Banken (47,3% kapitału).
- Do tej pory, wbrew zasadom ładu korporacyjnego, przyjętego przez spółkę, rada nadzorcza nie ujawniła jeszcze swojej opinii na temat projektów uchwał. Obawiam się, że problemy mogą występować też na kolejnych etapach. Nawet jeśli NWZA przegłosuje uchwały o podwyższeniu kapitału, nie ma pewności czy NFOŚiGW ostatecznie akcje obejmie. Potrzebuje na to zgody ministra środowiska. Prawo jednak nie precyzuje, na jakim etapie minister powinien ją wydać. Ma na to od 7 dni do 2 miesięcy. Może więc zakwestionować objęcie akcji przez Fundusz już po przyjęciu uchwał - tłumaczy swoje bojowe nastawienie Sergiusz Najar, prezes BOŚ.
Działanie na szkodę spółki?