Oceniając walory województw, Instytut przeanalizował wiele czynników. Największy nacisk eksperci IBnGR położyli na koszty pracy i dostępność pracowników, jakość infrastruktury transportowej, a także aktywność samego regionu wobec inwestorów. Poproszono m.in. polskie ambasady o pytania firm zagranicznych o konkretne województwo. Przeanalizowano także, jakie akcje promocyjne prowadzą regiony.

Wyniki badań nie są zaskoczeniem. Wygrało Śląskie, m.in. dzięki dobremu skomunikowaniu (autostrady A4 i planowana A2, międzynarodowe lotnisko w Pyrzowicach) oraz bliskości wielu zakładów przemysłowych. Nie bez znaczenia były także obniżone wymogi ochrony środowiska. Co ciekawe, region zwycięży, mimo jednych z wyższych kosztów pracy w Polsce. - Ten czynnik nie ma jeszcze u nas takiego znaczenia z uwagi na wciąż słabe zróżnicowanie terytorialne wynagrodzeń - tłumaczy Maciej Tarkowski, współautor raportu.

Na drugim miejscu sklasyfikowano woj. mazowieckie. To efekt oddziaływania ogromnego rynku zbytu, jakim jest Warszawa. Miasto zapewnia także wykwalifikowaną siłę roboczą - co pozwala rozwijać działalność zaawansowaną technologicznie. Do tego dochodzi najwyżej oceniona polityka informacyjna Mazowsza. Trzecia - Małopolska - wygrywa dzięki podaży absolwentów uczelni ekonomicznych i technicznych, równie dobremu skomunikowaniu jak Katowice i Warszawa, a także rozwiniętej infrastrukturze gospodarczej (m.in. Krakowski Park Technologiczny). Utrudnieniem dla inwestorów są wyższe niż na Śląsku wymogi ekologiczne.

Badanie IBnGR pokazało, że sukces nie przychodzi przypadkiem. Liderzy w ściąganiu zagranicznych firm przygotowali najwięcej terenów pod inwestycje (najlepiej wygląda dolnośląskie z 65 ofertami; podlaskie i świętokrzyskie nie prezentują żadnej). - Pracując z inwestorami, obserwujemy fenomen kuli śniegowej. Nowa firma przyciąga następne - przyznaje Sebastian Mikosz, wiceprezes PAIiIZ. - Dlatego niepokoi nas, że ów polski "statek" przechylony jest na lewą burtę. Linia atrakcyjnych terenów biegnie od Dolnego Śląska, przez Małopolskę aż do Pomorza. Aby ten stan się nie pogłębiał, rząd musi wesprzeć ścianę wschodnią - dodaje.

Zdaniem IBnGR, województwa: lubelskie, podlaskie czy podkarpackie także mają swoje zalety. To najwyższy poziom bezpieczeństwa powszechnego i niskie wynagrodzenia.