Reklama

Nie rozwijaliśmy się tak, jak byśmy tego chcieli

Z Krzysztofem Korbą, prezesem Softbanku, rozmawia Dariusz Wolak

Publikacja: 04.01.2006 07:08

Podsumujmy 2005 rok. Które z celów udało się zrealizować, a które nie?

W kategorii sukcesu na pewno możemy oceniać proces porządkowania spółki i jej mechanizmów biznesowych. Dzięki temu lepiej wykorzystujemy potencjał drzemiący w Softbanku i jego pracownikach. Sporym osiągnięciem jest uruchomienie pilotażowe zintegrowanego systemu informatycznego w jednym z oddziałów PKO BP w Warszawie. To nasz sztandarowy kontrakt, dlatego przywiązujemy do tego tak dużą wagę. Jesteśmy bardzo zadowoleni z postępu prac przy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Co prawda, brak sieci informatycznej uniemożliwia jeszcze udostępnienie systemu na poziomie starostw, niemniej jednak system jest przygotowany do współpracy z policją, strażą miejską, Strażą Graniczną, Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym i innymi instytucjami uprawnionymi. Policja rozpoczęła korzystanie w bardzo szerokim zakresie z systemu CEPiK w czerwcu 2005 r. Z obszaru systemów do zarządzania ryzykiem - Bazylea II - zdobyliśmy nowe kontrakty w Wiedniu i we Francji oraz negocjujemy nowe. Przyznam jednak, że nasze apetyty w tym obszarze były trochę większe.

A co się nie udało?

Jeszcze nie do końca udało się nam stworzyć z grupy jednolity, monolityczny organizm. Wchłonęliśmy kilka firm zależnych: Sawan, część Softbank Serwis. Przy przejęciach występują rozmaite napięcia wewnątrz struktury. Tego nie udało nam się uniknąć. W drugiej połowie 2005 roku kupiliśmy trzy kolejne spółki: Komę, Incenti i Gladstone. Te spółki też będą wymagały sporego nakładu pracy. Proszę jednak pamiętać, że kapitalizacja grupy Softbank wzrosła od maja 2005 r. do dziś z 473 mln zł do prawie 1 mld zł. Jest to wzrost o ponad 100%.

Czy Softbank, po kilku miesiącach od przejęcia wspomnianych spółek, jest zadowolony z akwizycji?

Reklama
Reklama

Do tej pory wszystko idzie zgodnie z planem. W przypadku Incenti oczekujemy nieco lepszego wyniku od zakładanego. Koma z Softbank Serwisem też radzi sobie całkiem nieźle.

A co z najświeższą akwizycją - Gladstone Consulting?

Bieżące rezultaty Gladstone pokrywają się z planami. Przyszłe wyniki tej firmy będą jednak bardzo uzależnione od rozstrzygnięć dotyczących fuzji Pekao z bankiem BPH. A to jest wielka niewiadoma.

Jakie będą wyniki w IV kwartale 2005 r.? Kilka tygodni temu deklarowali Państwo, że portfel zamówień na ten okres to prawie 180 mln zł. Czy całą kwotę uda się zafakturować do końca grudnia?

Nasze wyniki za IV kwartał nie będą różnić się znacząco od oczekiwań rynku i analityków giełdowych. Nie możemy odnieść się wprost do tej wielkości. Rok nie jest jeszcze zamknięty i cały czas do spółki spływają kolejne faktury.

Czy jest Pan zatem zadowolony z rezultatów, jakimi Softbank zakończy 2005 rok?

Reklama
Reklama

Wynik będzie całkiem niezły i akcjonariusze powinni być zadowoleni, chociaż liczyłem, że ten rok będzie bardziej udany. Niestety, spora część naszego biznesu nie rozwijała się w takim tempie, jak byśmy sobie tego życzyli, głównie ze względów politycznych. Mam na myśli sektor publiczny, gdzie wybory sparaliżowały decyzje o przetargach. Liczyliśmy na dużo więcej, ale kontrakty przesuwają się w czasie. Mimo wszystko, w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy kurs akcji Softbanku wzrósł o 45%.

Czym zaskoczy Softbank inwestorów w 2006 roku?

Solidną robotą i - mam nadzieję - dobrymi wynikami.

I tylko tyle czy aż tyle?

To nie wszystko. Nie widzimy w najbliższych kwartałach możliwości bardzo dużego wzrostu organicznego. To będzie możliwe jedynie dzięki akwizycjom.

A co Pan rozumie przez bardzo duży wzrost? 10-20%?

Reklama
Reklama

W naszej branży i na tym rynku dynamika wzrostu rzędu kilku procent uważana jest za dużą.

Czy należy przez to rozumieć, że Softbank w 2006 roku nie będzie w stanie rosnąć organicznie więcej niż o 10%?

Myślę, że mielibyśmy z tym problemy. Proszę zwrócić uwagę na ogromne nasycenie rynku spółkami informatycznymi. Tymczasem rynek klientów rośnie powoli. W tej sytuacji dostawcy walcząKto jest Waszym głównym konkurentem?

W najciekawszych przetargach spotykają się właściwie wszystkie największe spółki IT, które działają w Polsce.

Również, tak jak Softbank, wchodzące w skład grupy kapitałowej Prokomu?

Reklama
Reklama

Proces dzielenia się kompetencjami w grupie wciąż trwa. To proces stopniowy. W tym roku, inaczej niż w poprzednich latach, nie spotkaliśmy się już z sytuacją wnoszenia protestów do wyników przetargów publicznych przez firmy, które razem z nami budują grupę.

To jest spory postęp...

Proszę nie traktować tej wypowiedzi w kategorii dowcipu. Kiedy przyszedłem do Softbanku, przed niespełna dwoma laty, takie przypadki się zdarzały.

Ale wciąż niektóre kompetencje w grupie Prokomu dublują się.

Zgadza się. Nie szukając daleko. Kupiliśmy od Prokomu spółkę Koma, żeby po połączeniu z naszym Softbank Serwis stworzyć centrum usług serwisowych dla całej grupy kapitałowej. Nadal jednak podobną ofertę można znaleźć w niektórych podmiotach z grupy.

Reklama
Reklama

Kiedy to się zmieni?

Wydaje się nam, że w przypadku Komy i Softbank Serwis będzie to możliwe już w II połowie 2006 r.

Wracając do wspomnianej akwizycji. Może Pan coś więcej powiedzieć na ten temat? Jaki może być budżet takiej transakcji?

Jesteśmy dopiero na etapie konstruowania budżetu na 2006 r. Dopóki nie będzie gotowy, ciężko jest mówić, jaką kwotę będziemy mogli przeznaczyć na zakupy. Dlatego nie jestem w stanie powiedzieć, czy to będzie 10, 20 czy 50 mln zł.

Ale jest wiedza na temat zasobów gotówki, jakimi będą Państwo dysponować w przyszłym roku. Na tej podstawie może Pan chyba pokusić się o określenie szacunkowej wartości akwizycji.

Reklama
Reklama

Proszę nie zapominać, że - zgodnie z zapowiedziami - wypłacimy dywidendę, co uszczupli nasze zasoby pieniężne.

Czy wiadomo już, jaka część zysku trafi do akcjonariuszy?

Decyzję w tej sprawie podejmiemy przed publikacją wyników za cały 2005 rok. Myślę, że 10% to bezpieczny poziom, który pozwoli nam swobodnie realizować inwestycje zaplanowane na przyszły rok. Nie wykluczam, że wskaźnik będzie wyższy.

A jaki wskaźnik będzie rekomendował zarząd?

Nie odpowiem na to pytanie. Proszę nie zapominać, że temat dywidendy jest dla zarządu bolesny. Zdajemy sobie jednak sprawę, że przeznaczenie części zysku dla udziałowców zwiększa atrakcyjność Softbanku.

Jakich spółek szuka Softbank? Czy kolejne akwizycje też będą realizowane w grupie kapitałowej?

Obecnie nie mamy w grupie Prokomu wytypowanych kolejnych interesujących podmiotów, które moglibyśmy kupić. Zastanawiam się natomiast nad przejęciem ciekawych zasobów bankowych, które wzbogacą naszą ofertę.

Czyli zakupy będą dokonywane na zewnątrz grupy?

Tak.

W Polsce czy za granicą?

Nie chcemy ograniczać się tylko do krajowych podmiotów. Wynajęliśmy firmę doradczą, która szuka dla nas interesujących spółek za zachodnią granicą. Przyglądamy się kilkunastu firmom, ale muszę przyznać, że żadna nie przykuła naszej szczególnej uwagi.

A inwestycje na Wschodzie?

Ten temat w Softbanku uważam za zamknięty.

Akwizycje będą dotyczyć mniejszych firm czy zespołów ludzkich, czy woleliby Państwo kupować większe podmioty?

Uważam, że Softbank jest już przygotowany do przejmowania firm co najmniej średniej wielkości. Kupowanie małych firm wcale nie jest łatwiejsze, podobnie jak i ich późniejsze absorbowanie przez grupę kapitałową. Dlatego zdecydowanie stawiamy na większe projekty.

W jaki sposób Softbank sfinansuje projekty zaplanowane na przyszły rok? Będą to środki własne wsparte kredytami? A może kolejna emisja akcji?

Jeśli oprzemy się tylko na środkach własnych plus niewielkim lewarowaniu, to z niektórych zamierzeń będziemy musieli zrezygnować. Z drugiej strony, podwyższanie kapitału co kilka miesięcy niekoniecznie musi się inwestorom podobać. Dlatego decyzja o ewentualnej emisji zostanie podparta głębokimi analizami, jak taki krok zostanie odebrany przez rynek.A jak ten wskaźnik może wyglądać z planowanymi akwizycjami?

To będzie na pewno dużo większa dynamika. Wszystko zależy od kwartału, w którym poszerzymy grupę oraz, oczywiście, od wielkości firm, które przejmiemy.

Przy okazji przedstawiania w połowie tego roku szczegółów przejęcia Komy, Incenti i Gladstone, Softbank prezentował symulację wyników na 2006 r., które wypracuje poszerzona grupa kapitałowa. Mowa była o ponad 750 mln zł obrotów i ponad 100 mln zł zysku EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja). Czy może Pan po kilku miesiącach skomentować te liczby?

Nie mogę odnieść się do tych liczb, bo nie mamy jeszcze - jak już mówiłem - gotowego budżetu na przyszły rok. Spróbuję jednak oszacować realność tych zapowiedzi. Myślę, że w skali od 1 do 10 będzie to 7. Jest to zatem ambitny cel, ale całkowicie w naszym zasięgu.

Zapewne w marcu, przy okazji kolejnej korekty indeksu WIG20, Softbank wypadnie z jego składu. Jak Panu się podoba taka wizja?

Wcale mi się nie podoba. Jesteśmy wciąż niedużą spółką, dlatego musimy się liczyć z takim ryzykiem. Jednak wciąż jesteśmy w WIG20, choć inne większe spółki z niego wypadły. Zrobię wszystko, żeby zainteresowanie inwestorów Softbankiem nie osłabło.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama