Nie mówię tego z radością i uśmiechem na ustach, ale z troską" - powiedział Marcinkiewicz na piątkowej konferencji prasowej.

"Silna złotówka może oznaczać zahamowanie eksportu, który dziś jest cały czas głównym źródłem wzrostu gospodarczego. Jestem przekonany, że złoty między 3,9 a 4,0 do euro byłby dla polskiej gospodarki dużo lepszy" - dodał Marcinkiewicz.

W ostatnich dniach złoty znacznie się umocnił, osiągając poziom 3,8 do euro.

Według minister finansów Teresy Lubińskiej, aprecjacja złotego jest naturalną tendencją, a wyniki eksportu świadczą, że przedsiębiorcy dobrze sobie radzą z mocnym złotym.

qk/maza