Reklama

Filar z RPP: Wymiana walut przez MinFin wzmacnia trend aprecjacyjny złotego

Warszawa, 10.01.2006 (ISB) - Obserwowaną od marca ub. roku tendencję łagodnej aprecjacji złotego wzmacnia wymiana środków walutowych na rynku przez Ministerstwo Finansów, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Dariusz Filar. Dodał, że pożądany przez premiera kurs 3,90-4,00 zł do euro jest bliski kursowi gwarantującemu opłacalność działalności w opinii eksporterów.

Publikacja: 10.01.2006 10:42

"W mechanizm łagodnego wzmacniania się złotego, jaki mieliśmy po marcu 2005 roku, zostały wpisane pewne czynniki nadzwyczajne i one rzeczywiście sprawiają, że ta aprecjacja jest tak wyraźna, jak w tej chwili" - powiedział Filar we wtorkowym wywiadzie dla radia PiN.

"W warunkach, kiedy trend jest łagodny w stronę aprecjacji dawanie sygnałów, że będziemy sprzedawać walutę i tym samym sprzyjać trendowi, jest niczym innym, jak zachęceniem krótkoterminowych graczy na rynku walutowym do tego, żeby w tę grę jeszcze intensywniej wchodzili" - dodał.

Filar podkreślił, że opinię taką bardzo wyraźnie potwierdzają dealerzy rynku walutowego, którzy zwracają uwagę na to, że przede wszystkim krótkoterminowi gracze grają na tym rynku i to oni wzmacniają złotego.

Członek RPP bardzo pozytywnie ocenił zapowiedź premiera Kazimierza Marcinkiewicz, że odbędzie rozmowę z wiceministrami odpowiedzialnymi za politykę pieniężną.

"Bardzo zasadne jest rozmawianie z tymi wiceministrami, którzy odpowiadają za strategię obsługi naszego długu publicznego. [...] Myślę, że to jest bardzo dobry moment na to, żeby ministerstwo zastanowiło się, jakie działania podjęło i jakie są ich skutki" - powiedział Filar.

Reklama
Reklama

Według niego, pogłębiona aprecjacja złotego może potencjalnie być szkodliwa dla eksporterów.

"Zawsze stałem na stanowisku, że wtedy, gdy kurs jest kształtowany w warunkach kursu płynnego, to eksporterzy sobie z tym dobrze radzą i to było widać w danych aż po ostatnie miesiące ub. roku. Natomiast w momencie, kiedy włączone zostają dodatkowe czynniki wzmacniające kurs, to bez wątpienia dla części przynajmniej eksporterów może problemy zacząć tworzyć" - powiedział Filar.

"Nie natychmiast, ale w jakiejś perspektywie to mogłoby eksporterom utrudniać życie" - dodał.

Wpłynęłoby to także na tempo wzrostu PKB.

"Jeżeli wiemy z danych historycznych, że eksport był motorem napędzającym wzrost gospodarczy, to nie ma sensu tego motoru osłabiać" - stwierdził członek rady.

Podkreślił, że kurs aprobowany, czyli nie stanowiący bariery opłacalności eksportu, staje się coraz mocniejszy, co wynika ze wzrostu wydajności w polskiej gospodarce.

Reklama
Reklama

Filar odniósł się także do uznanego przez premiera kursu złotego do euro w wysokości 3,90-4,00.

"Z punktu widzenia eksporterów ta granica akceptowana przez eksporterów jest zbliżona do tego poziomu [3,90-4,00]" - powiedział.

Polska waluta jest obecnie najmocniejsza od 3,5 roku. W poniedziałek ok. godziny 16:30 za euro płacono 3,76 zł, dolar był warty 3,12 zł. (ISB)

tom/mik

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama