Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki, spotkał się wczoraj z przedstawicielami wydawców podręczników. Jak nam powiedział rzecznik resortu, w spotkaniu, oprócz wiceministra, wzięły udział cztery osoby: dwóch przedstawicieli Polskiej Izby Książki oraz Magdalena Duszyńska-Walczak, wiceprezes Nowej Ery, i Bogusław Dąbrowski, prezes WSiP.
Rozmawiano o obniżkach cen podręczników, które planuje rząd. Według dotychczasowych informacji, resort edukacji dążył do ustalenia maksymalnych cen książek szkolnych. Pomysł ten wzbudził kontrowersje i protesty wydawców.
Propozycja = nieporozumienie
- Doceniamy troskę o najuboższych, ale ta propozycja to nieporozumienie - mówił nam na początku grudnia Bogusław Dąbrowski, prezes WSiP. - Na rynkach krajów wysoko rozwiniętych podręczniki dla najuboższych kupują lokalne władze. Przyjęcie propozycji rządu, która zakłada regulację cen podręczników, mogłoby doprowadzić do chaosu na rynku. Nie ma jeszcze szczegółowego planu wprowadzania nowych rozwiązań. Ceny sugerowane przez rząd mogą się zmienić, ale my wiemy, że z takiej opresji wyszlibyśmy najlepiej spośród wszystkich wydawnictw. Wprowadzenie maksymalnych cen byłoby natomiast niekorzystne dla małych i średnich firm - tłumaczył.
Według rzecznika Mieczysława Grabianowskiego, resort i wydawcy doszli wczoraj do porozumienia. Powstanie zespół (jego skład ma być znany w czwartek), który już od najbliższego poniedziałku będzie kierować pracami nad projektem obniżek cen podręczników. M. Grabianowski poinformował, że do współpracy zostaną zaproszeni również przedstawiciele księgarzy i hurtowników.