Podczas piątkowej sesji średnia przemysłowa Dow Jones przekroczyła opór tworzony przez szczyt z marca 2005 r. (10 940 pkt). Tego samego dnia wybiła się w górę z formacji flagi, która tworzyła się od 28 listopada. Wygenerowany został więc sygnał kupna, który sądząc po wysokości trendu poprzedzającego formację, w krótkim terminie powinien zaprowadzić indeks do 11 400 pkt. Jeżeli będzie realizowany taki scenariusz, poprawie ulegnie także średnioterminowy obraz rynku. Na razie, z uwagi na nieznaczne przekroczenie wspomnianego oporu na 10 940 pkt, z wieszczeniem zmiany trendu na wzrostowy w tym horyzoncie czasowym lepiej się wstrzymać.

Analizując tylko ostatnie dwa lata notowań DJIA, po przekroczeniu 10 940 pkt należałoby oczekiwać nowej kilkunastomiesięcznej fali wzrostowej. Średnioterminowy trend boczny, który kształtował się od początku 2004 roku, tworzy solidną podstawę dla takiego ruchu. Jego realizacja jest jednak uzależniona od zachowania się wskaźnika w najważniejszej strefie oporu, która rozciąga się od 11 300 do 11 700 pkt. Tworzą ją szczyty indeksu z lat 1999 - 2001, w tym historyczne maksimum z 14 stycznia 2000 r. (11 723 pkt). Średnioterminowe decyzje inwestycyjne najlepiej uzależnić od tego, czy Dow Jones zdoła przebić tę barierę.

Na razie nie ma powodów do sprzedaży akcji. Krótkoterminowe sygnały przemawiają na korzyść kupujących i o zmianie ich wymowy będzie można mówić dopiero, gdy indeks spadnie poniżej dołka z 30 grudnia (10 717 pkt). Wtedy nieunikniona byłaby przecena do około 10200 pkt.

Silny trend wzrostowy trwa na giełdzie niemieckiej. Kupując akcje warto jednak mieć na uwadze fakt, iż tamtejszy DAX zrealizował już zasięg zwyżki wynikający z formacji flagi, która na wykresie miesięcznym tworzyła się w pierwszej połowie 2004 roku. Na jej podstawie można było oczekiwać, że indeks dotrze do 5600 pkt. Wczoraj DAX zakończył sesję tuż poniżej 5500 pkt. Teoretycznie nie ma większych podstaw, by oczekiwać zmiany trendu, ale korekta, tym bardziej że rynek jest już mocno wykupiony, wydaje się prawdopodobna.