"Jedno jest pewne, to trzeba w końcu jakoś zakończyć: albo porządna koalicja w tym parlamencie, no albo jednak wybory" - dodał.
Po chwili sprecyzował, że chodzi mu o trwałe porozumienie, a słowa "koalicja" użył w przenośni.
W Sejmie trwa w środę spór co do terminu i sposobu procedowania nad projektem budżetu na 2006 rok.
Rząd przyjął w środę przed południem drugą autopoprawkę do projektu budżetu, zwiększającą dochody i wydatki budżetu o ponad 0,5 mld zł tak, by m.in. znalazły się środki na obie ustawy przewidujące wypłaty dodatku z okazji urodzenia dziecka (tzw. becikowe).
Po rozpoczęciu posiedzenia Sejmu o godz. 14:00 posłowie Ligi Polskich Rodzin (LPR) złożyli wnioski formalne, których celem było doprowadzenie do jak najszybszego uwzględnienia autopoprawki w pracach tak, by trzecie czytanie budżetu (czyli ostateczne głosowanie) mogło odbyć się w najbliższą sobotę, zgodnie z planem. Marszałek nie dopuścił do głosowania tych wniosków, powołując się na względy proceduralne.