"W związku z licznymi pytaniami akcjonariuszy, dotyczącymi przedłużającej się procedury zatwierdzania prospektu emisyjnego akcji serii E, zarząd Próchnika informuje, że do dzisiaj nie otrzymał jasnego pisemnego stanowiska Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, dotyczącego możliwości przeprowadzenia oferty publicznej akcji serii E oraz wprowadzenia akcji i praw poboru akcji serii E do obrotu na rynku regulowanym" - poinformowała spółka w komunikacie.
Na podstawie jednego prospektu Próchnik chciał sprzedać nowe akcje, jak i wprowadzić na GPW prawa poboru. KPWiG oraz Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych stoją na stanowisku, że w takim przypadku pozwolenie musi dać WZA zarówno na emisję akcji, jak i wprowadzenie na rynek praw poboru. Uchwały walnego zgromadzenia Próchnika w tej sprawie z października ub.r. mówią tylko o akcjach. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd przesłała ponadto spółce około 30 poprawek do prospektu.
Kiedy więc można się spodziewać emisji? - To zależy, czy będziemy musieli zwoływać NWZA, czy też nie. W pierwszym przypadku emisja może dojść do skutku w ciągu 6-7 tygodni, w drugim - już za ok. 2 tygodnie. Czekamy na interpretację Komisji - twierdzi Mikołaj Habit, wiceprezes Próchnika.
- Kontaktujemy się ze spółką. W zasadzie to jedyny komunikat, jaki mogę przekazać - powiedział Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy KPWiG.
Rynek neutralnie przyjął problemy Próchnika. Wczoraj akcje nie zmieniły wartości (1,5 zł).