No i wymienimy poglądy. Trzeba znaleźć drogi do normalnego wznowienia prac sejmowych" - powiedział Jurek podczas konferencji prasowej w Sejmie.
Tuż po rozpoczęciu obrad w czwartek o godz. 10:00, marszałek Sejmu ogłosił przerwę do godz. 14:00 dla uporządkowania sytuacji w izbie. Wstrzymał także posiedzenia komisji sejmowych.
Po przyjęciu w środę przez rząd autopoprawki do budżetu, co według regulaminu Sejmu oznacza konieczność przełożenia prac nad budżetem, Liga Polskich Rodzin (LPR) zgłosiła wniosek o wyeliminowanie tego wymogu i przystąpienie do drugiego i trzeciego czytania ustawy budżetowej zgodnie z planem (odpowiednio: w piątek i sobotę). Jurek nie dopuścił do głosowania nad wnioskami formalnymi LPR. W godzinach wieczornych, kiedy obradom Sejmu przewodniczył wicemarszałek Marek Kotlinowski z LPR, posłowie przyjęli jednak wnioski o procedowaniu nad budżetem w tym tygodniu.
"Jest mi niezmiernie przykro, że według wszelkich dostępnych ekspertyz wczoraj naruszono prawo sejmowe, dlatego że jeden z wicemarszałków uniemożliwił marszałkowi prowadzenie Sejmu w sytuacji, gdy to jest obowiązkiem marszałka i marszałek odpowiada za całość spraw sejmowych - to wynika z art. 110 konstytucji" - powiedział Jurek podczas konferencji.
Przedstawił kilka ekspertyz, z których wynika, że miał prawo cofnąć upoważnienie dla Kotlinowskiego. Powtórzył, że cofnął to upoważnienie na 10 minut przed rozpoczęciem obrad.