Jego zdaniem, czynnikami optymistycznymi, przemawiającymi za scenariuszem kolejnego roku wzrostów na giełdzie, są dobre perspektywy wzrostu gospodarczego w Polsce i strumień środków płynących od inwestorów zagranicznych.
"Trzeba pamiętać także, że otwarte fundusze emerytalne (OFE) mają podobny procentowy poziom akcji w portfelach, co rok temu i jest to swego rodzaju zabezpieczenie, bo to oznacza, że dysponują gotówką i mogą przeciwdziałać spadkom" - uważa Panek.
Czynnikami ryzyka są natomiast długość trwania obecnej hossy i mocny złoty, który może pogorszyć sytuację firm.
"Warto zwrócić uwagę, że obecnie mamy komfortową sytuację, bowiem wzrost gospodarczy przyspiesza, a inflacja jest bardzo niska" - stwierdził prezes ING TFI.
Natomiast prognozy dla rynku obligacji są mniej korzystne.