Reklama

Szaleńcze zakupy akcji Hutmenu

Wczoraj papiery Hutmenu podrożały o 45,6%, przy rekordowych obrotach (27,6 mln zł). To kolejna firma z grupy Romana Karkosika, która gwałtownie rośnie.

Publikacja: 13.01.2006 06:18

Szaleństwo zakupów było tak duże, że notowania akcji w trakcie sesji były kilkakrotnie zawieszane w celu równoważenia zleceń.

Utartym śladem

Wszystko wskazuje na to, że wczorajsza zwyżka ma czysto spekulacyjny charakter. Akcje Hutmenu podążyły śladem innych firm powiązanych z Romanem Karkosikiem, które ostatnio gwałtownie zwiększały kapitalizację (Alchemia, Boryszew, Impexmetal, Skotan).

Wzrost na pewno nie ma fundamentalnego podłoża. Mimo że jeszcze w czwartek rynkowa wartość spółki była niższa od księgowej, co mogło niektórych inwestorów skłonić do zakupów, to ubiegły rok był nie najlepszy dla firmy. Wiele wskazuje na to, że i ten nie będzie dobry.

Niekorzystne otoczenie

Reklama
Reklama

Spółka produkuje m.in pręty i rury z miedzi. W skład grupy kapitałowej wchodzą Huta Metali Nieżelaznych Szopienice oraz Walcownia Metali Dziedzice. Grupa kapitałowa jest przede wszystkim odbiorcą miedzi - surowca, który od dwóch lat bez przerwy drożeje. To negatywny czynnik dla Hutmenu. - Na pewno ubiegły rok nie należał do dobrych. Otoczenie makroekonomiczne nie sprzyjało firmie. Z tym co teraz dzieje się na rynku - wysoką, rosnącą ceną miedzi i umacniającym się złotym - możemy walczyć tylko w długim terminie, restrukturyzując spółkę i tnąc koszty, zwiększając wydajność pracy. Ten proces zaczął się w ubiegłym roku. Obawiam się, że i 2006 rok nie będzie dla Hutmenu łatwy. Spodziewamy się jednak pierwszych pozytywnych efektów podjętych już działań - mówi Krzysztof Adamski, członek zarządu Impexmetalu, większościowego właściciela Hutmenu. Spółka musi przenosić koszt pozyskania surowca na produkty. To hamuje popyt i skłania potencjalnych odbiorców do wyboru alternatywnych rozwiązań.

Zysku raczej nie będzie

Udział eksportu w przychodach spółki przekracza 50%. Przy obecnej cenie złotego jest on co najwyżej na krawędzi opłacalności. - Trudno więc spodziewać się, że firma zanotuje zysk za ubiegły rok - mówi K. Adamski.

Po trzech kwartałach 2005 roku skonsolidowane przychody Hutmenu wynosiły 762 mln zł, strata netto 4,5 mln zł. Trudno spodziewać się, że spółka pokaże niezły wynik w czwartym kwartale. Tradycyjnym okresem "żniw" dla firmy są bowiem miesiące wiosenne i letnie - czyli wtedy, kiedy trwa w pełni sezon budowlany, a w elektrowniach i elektrociepłowniach rozpoczynają się modernizacje i remonty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama