Giełdowi producenci drobiu z pewnym niepokojem patrzą w przyszłość. - Obawy konsumentów przed ptasią grypą mogą doprowadzić do pogorszenia naszych wyników finansowych w 2006 r. - mówił niedawno Feliks Kulikowski, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Indykpolu i prezes Rolmeksu, głównego akcjonariusza spółki. Sytuacji na rynku uważnie przygląda się też Animex, właściciel giełdowego Ekodrobu. - Przyszłość rynku mięsa białego nie jest tak pewna, jak czerwonego - ocenił Andrzej Pawelczak, rzecznik Animeksu. Ten rok, podobnie jak 2005, może być dla branży emocjonujący.
Uratował nas eksport
- Do sierpnia 2005 r. branża drobiarska rozwijała się w tempie 13%. Problemy zaczęły się dopiero jesienią - powiedział na wczorajszej konferencji Rajmund Paczkowski, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa. We wrześniu pojawiły się pierwsze sygnały o ogniskach ptasiej grypy w Rosji. W konsekwencji ceny skupu żywca drobiowego spadły o około 30%. Ratunkiem dla branży okazał się handel zagraniczny, dzięki któremu krajowa nadpodaż znalazła ujście głównie na unijnych rynkach. Eksport w 2005 r. wzrósł do 190-195 tys. ton, wobec 128 tys. ton rok wcześniej. Dziś groźba pojawienia się wirusa w Polsce jest bardziej realna. - Prawdopodobieństwo wystąpienia u nas ptasiej grypy wynosi około 40% - szacuje Tadeusz Wijaszka z Instytutu Nauk Weterynaryjnych w Puławach. Zapewnia jednak, że produkcja przemysłowa drobiu jest w Polsce dobrze zabezpieczona.
Rosyjska ruletka
Na początku listopada branża drobiarska dostała drugi cios. Rosja zamknęła granice dla polskiego mięsa. Do tej pory, mimo spotkań obu stron, nie zapadły żadne decyzje na temat zniesienia embarga. Nikołaj Zachmatow, radca handlowy ambasady rosyjskiej, zapewnia, że Rosja jest zainteresowana normalizacją wymiany handlowej z Polską. - Około 80% kaliningradzkiego rynku żywnościowego zaopatrywane jest przez polskich producentów. Dlatego bardzo zależy nam na ułożeniu stosunków - podkreśla. N. Zachmatow ma nadzieję, że wkrótce dojdzie do oficjalnego spotkania ministrów rolnictwa obu państw. Jak się dowiedzieliśmy, polskiemu resortowi rolnictwa nie zaproponowano do tej pory żadnej konkretnej daty. Do czasu wprowadzenia blokady Polska zdążyła wyeksportować do Rosji 2 tys. ton drobiu.