Wolumen wyniósł ponad 534 tys. sztuk (4,2% kapitału). - Duży wolumen wskazywałby na zmiany w akcjonariacie. OP Invest ani ja nie handlowaliśmy papierami - mówi Leszek Walczyk, wiceprezes Odlewni. OP Invest ma 49,6% akcji spółki, wiceprezes Walczyk - 3,64%, a DWS Polska TFI niemal 7%.
Zdaniem Tomasza Kaczmarka, analityka DM BZ WBK, Odlewnie to rozwojowa firma. - Wszystko wygląda bardzo ładnie. Dzięki inwestycjom moce produkcyjne wzrosną dwukrotnie. Zarząd oczekuje też, że koszty produkcji zostaną zmniejszone, co przyniesie 2 mln zł oszczędności rocznie - mówi T. Kaczmarek.
Odlewnie koncentrują się na inwestycjach. - Do 2007 r. przeznaczymy na nie ok. 30 mln zł, wliczając już wykonane prace. W połowie lutego zacznie pracować instalacja przemysłowa, druga zostanie ukończona do kwietnia - mówi L. Walczyk. Następnym etapem inwestycji będzie wymiana pieców, do której - z uwagi na procedurę wyłaniania wykonawcy - dojdzie na przełomie 2006 i 2007 r. Spółka stara się o refinansowanie nakładów inwestycyjnych, może liczyć na 7-8 mln zł z funduszy unijnych. Decyzja w tej sprawie zapadnie do końca miesiąca. - Według naszych wyliczeń, jest prawdopodobne, że wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie - mówi L. Walczyk. W grudniu 2004 r. Odlewnie pozyskały około 16,5 mln zł z emisji. - Będziemy się starać o dalsze refinansowanie z UE. Również banki zapewniły nas o chęci finansowania inwestycji - mówi L. Walczyk. Dzięki modernizacjom, spółka zostanie przekształcona w odlewnię niszową, która będzie produkować średnie i krótkie, skomplikowane technicznie serie odlewów. Ambicją Odlewni jest wypracowanie za 2-3 lata 200 mln zł obrotu rocznie. Zdaniem prezesa, zysk firmy za 2005 r. będzie wyższy niż w 2004 r. (ponad 4,5 mln zł).