Wynik krajowych banków był w pierwszych trzech kwartałach ub.r. o 23% lepszy niż w podobnym okresie 2004 r. Kredyty mieszkaniowe są głównym motorem wzrostu sektora. Ale jednocześnie - jak zauważył na konferencji Euromoney w Wiedniu wiceprezes NBP - panuje na tym rynku duża konkurencja.
Świadczy o niej spadek marży odsetkowej banków w przypadku tego produktu. Według Pruskiego, różnica między oprocentowaniem kredytu mieszkaniowego a stopą rynku międzybankowego zmniejszyła się ostatnio do ok. 1,5 pkt proc., z ponad 2 punktów w ostatnich miesiącach 2004 r.
W pierwszych jedenastu miesiącach ub.r. zadłużenie gospodarstw domowych z tytułu kredytów mieszkaniowych zwiększyło się o 12,9 mld zł. Ponad 80% tego przyrostu przypadło na kredyty denominowane w walutach obcych. W tym przypadku marże są zazwyczaj wyższe niż na kredytach złotowych.
NBP zastanawia się nad wprowadzeniem ograniczeń dotyczących udzielania przez banki takich kredytów. Jako powód ich wprowadzenia podaje się fakt, że niosą one ze sobą wyższe ryzyko - przy dużej deprecjacji złotego klienci banków mogą mieć problemy z obsługą zadłużenia wobec banków.
Kurczące się marże mogą negatywnie wpłynąć na zyskowność sektora bankowego. Jeśli ograniczenia dotyczące kredytów walutowych faktycznie zostaną wprowadzone, marże mogą zmniejszyć się w jeszcze większym stopniu. Banki będą bowiem musiały udzielać mniej opłacalnych pożyczek złotowych.