Od początku roku Grupa Pekaes realizuje zakrojony na szeroką skalę proces restrukturyzacji. - Za nami jest faza organizacyjna. Podpisaliśmy umowy z firmami, które zajmą się audytami, ale nie chcę podawać nazw. Odbywają się spotkania robocze z radą nadzorczą i w zarządach spółek zależnych - mówi Jan Dalgiewicz, prezes Pekaesu. Wynajęte firmy oraz zespoły złożone z pracowników giełdowego przedsiębiorstwa robią przegląd spółek pod względem prawnym, finansowo-ekonomicznym i operacyjnym. Kierownictwo Pekaesu chce również inwestować w rozwój i szkolenia najlepszych pracowników. Prace będą się toczyły przede wszystkim w najważniejszych spółkach grupy - Pekaes Multi-Spedytor i Pekaes Transport, oraz spółce matce. - Analizy będą przeprowadzone rzetelnie, ale czas jest istotnym czynnikiem. Chcielibyśmy zakończyć audyty do końca przyszłego miesiąca - mówi J. Dalgiewicz. Wnioski zebrane podczas przeglądu grupy posłużą do opracowania planu restrukturyzacji. Powinien on być gotowy do końca marca, a jego wdrożenie przewidywane jest na drugą połowę roku. Równocześnie będzie opracowywana długoletnia strategia. Pekaes, zamiast coraz mniej rentownym transportem, ma się zająć kompleksowymi usługami logistycznymi.
Inwestor strategiczny Pekaesu, AKJ Management Logistyka, zwiększył ostatnio swój pakiet. Kupił od Banku Gospodarstwa Krajowego niemal 5% akcji za 15,8 mln zł i ma już 55% kapitału. Bank sprzedał ponad 1,66 mln papierów w transakcji pakietowej zawartej 16 stycznia. Spółka AKJ ML zapłaciła 9,5 zł za akcję, czyli 90 gr więcej, niż wynosiła wtedy cena na zamknięciu sesji. Tyle samo płaciła w wezwaniu zakończonym w październiku 2005 r. - Zgodziliśmy się zapłacić premię w stosunku do wyceny rynkowej, ponieważ wierzymy, że realizacja strategii pozwoli na długoterminowy rozwój Pekaesu i zwiększenie jego wartości dla akcjonariuszy - tłumaczy Paweł Borys, dyrektor inwestycyjny AKJ Management i przewodniczący rady nadzorczej Pekaesu. Spółka nie wyklucza, że dokupi jeszcze walorów, jednak nie zamierza przekroczyć 66%.
Na piątkowym zamknięciu kurs wzrósł o 1,16%, do 8,75 zł.
Przy prezentowaniu wyników za III kwartał 2005 roku Ryszad Witek z zarząd spółki przestrzegał, że nie należy oczekiwać, że grupa Pekaesu zakończy rok na plusie. Pekaes miał wtedy 7,2 mln zł straty. Niekorzystny kurs euro, koszty paliwa i opłat drogowych sprawiły, że transport w UE stał się nierentowny. W piątek prezes Dalgiewicz nie chciał powiedzieć, czy 2005 rok faktycznie zakończy się stratą. Ostatnim "minusowym" rokiem był 2001 - strata wyniosła wtedy 15 mln zł netto.